Umowa z Indiami już w styczniu
Negocjacje handlowe między Komisja Europejska a Indie weszły w końcową fazę. Według informacji agencji Reuters obie strony są bardzo blisko sfinalizowania porozumienia, a jego ogłoszenie planowane jest jeszcze przed szczytem UE–Indie w New Delhi pod koniec stycznia.
Rozmowy prowadzi Komisja Europejska w imieniu państw członkowskich. Po stronie unijnej kluczową rolę odgrywa Maroš Šefčovič, komisarz ds. handlu, który odpowiada za całość negocjacji. W rozmowach dotyczących obszarów wrażliwych – w tym rolnictwa – uczestniczy również Christophe Hansen, komisarz UE ds. rolnictwa.
Negocjacje UE–Indie
Negocjacje umowy handlowej UE–Indie rozpoczęły się jeszcze przed 2013 rokiem, ale przez wiele lat pozostawały zamrożone. Do rozmów powrócono w 2022 r., a w ostatnich miesiącach Komisja Europejska wyraźnie przyspieszyła prace nad porozumieniem.
Celem Brukseli jest podpisanie pierwszego etapu umowy jeszcze w tej kadencji Komisji. Ma to być porozumienie polityczne, które otworzy drogę do dalszej procedury zatwierdzania oraz kolejnych rund rozmów nad pozostałymi obszarami współpracy.
Rolnictwo wyłączone z umowy handlowej
Negocjacje trwały długo, ponieważ strony nie mogły porozumieć się w sprawie rolnictwa. Jeszcze w grudniu 2025 r. komisarz UE ds. rolnictwa Christophe Hansen pojechał do New Delhi, próbując przekonać Indie do zgody na eksport unijnych produktów rolnych na indyjski rynek.
Strona indyjska podtrzymała jednak stanowisko, że sektor rolny i mleczarski nie zostanie otwarty w ramach obecnego porozumienia. Jak argumentują urzędnicy w New Delhi, liberalizacja handlu żywnością miałaby bezpośrednie skutki społeczne i polityczne, dlatego Indie nie zgadzają się na objęcie rolnictwa pierwszym pakietem umowy.
W efekcie Komisja Europejska zdecydowała się domknąć porozumienie w obszarach przemysłu, usług i inwestycji, pozostawiając kwestie rolne poza zakresem pierwszego etapu. Rolnictwo nie zostało więc pominięte na starcie negocjacji, lecz wypadło z porozumienia na etapie ich finalizacji.
Dlaczego Indie nie chcą otwierać rynku rolnego
Rolnictwo w Indiach odpowiada za ok. 16 proc. PKB i zapewnia utrzymanie blisko 44 proc. ludności. Kraj dysponuje ponad 180 mln hektarów użytków rolnych, największym na świecie pogłowiem krów mlecznych i jest globalnym liderem produkcji mleka. Indie należą także do czołowych producentów cukru trzcinowego oraz znaczących eksporterów mięsa bawolego.
System produkcji rolnej opiera się na silnym wsparciu państwa: dopłatach, cenach minimalnych, interwencjach rządowych i wysokich cłach importowych. Otwarcie rynku na produkty rolne z UE oznaczałoby bezpośrednią konkurencję dla milionów indyjskich gospodarstw, na co rząd w New Delhi nie chce się zgodzić.
Co to oznacza dla rolników w UE
Wyłączenie rolnictwa z umowy oznacza, że unijni producenci nie zostaną objęci liberalizacją handlu z jednym z największych rynków rolnych świata. Z punktu widzenia rolników w UE to dobra wiadomość – porozumienie nie otwiera rynku unijnego na produkty rolne z Indii i nie zwiększa presji konkurencyjnej.
Jednocześnie unijni rolnicy nie uzyskają dostępu do indyjskiego rynku w ramach umowy. W praktyce jednak nie oznacza to realnej straty, ponieważ handel produktami rolnymi między UE a Indiami pozostaje ograniczony.
Handel rolny UE–Indie bez zmian
Po podpisaniu umowy handel produktami rolnymi nadal będzie opierał się na relacjach dwustronnych oraz obowiązujących przepisach sanitarnych i weterynaryjnych. Porozumienie handlowe nie zmieni zasad dostępu do rynku w tym obszarze.
W przypadku Polski oznacza to utrzymanie obecnych, ograniczonych ram eksportowych. Zgodnie z informacjami publikowanymi przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, od 1 lutego 2023 r. podmioty produkujące wybrane kategorie artykułów rolno-spożywczych przeznaczonych na rynek indyjski podlegają obowiązkowi rejestracji w indyjskim Urzędzie ds. Bezpieczeństwa i Standardów Żywności (Food Safety and Standards Authority of India – FSSAI).
W praktyce oznacza to, że dostęp do rynku indyjskiego jest regulowany administracyjnie i dotyczy wyłącznie określonych produktów oraz podmiotów. Umowa UE–Indie nie wprowadza w tym zakresie przełomu ani nowych, systemowych możliwości eksportowych dla producentów rolnych z UE.
Rolnictwo poza umową – co dalej
Podpisanie porozumienia w styczniu nie będzie końcem całego procesu. Umowa trafi do dalszej procedury zatwierdzania, a Komisja Europejska może w przyszłości wracać do rozmów o kolejnych obszarach współpracy.
Na obecnym etapie jednak rolnictwo pozostaje poza porozumieniem. Dla rolników w UE oznacza to, że w tej rundzie negocjacji sektor żywności nie został wciągnięty w handel wymienny między Brukselą a New Delhi – i że decyzja ta została świadomie podjęta już na starcie rozmów.
Albert Katana
na podstawie: Reuters; art. własne
