Geopolityka jako punkt odniesienia
Wątek geopolityczny pojawia się w analizie prof. Zbigniewa M. Karaczuna. Ekspert wskazuje, że jego spojrzenie na umowę UE–Mercosur wynika z oceny obecnej sytuacji międzynarodowej. W jego opinii światowy ład ukształtowany po II wojnie światowej ulega rozpadowi, a rośnie znaczenie siły i bilateralnych porozumień kosztem instytucji wielostronnych.
– Na naszych oczach wali się powojenny ład międzynarodowy. Przestają obowiązywać sojusze, podważana jest rola międzynarodowych instytucji i ONZ, wojna i siła stają się instrumentami rozwiązywania sporów międzypaństwowych – wskazuje prof. Karaczun.
Z tej perspektywy traktuje on umowę z Mercosur jako element szerszej strategii UE, która – w jego ocenie – ma służyć dywersyfikacji relacji handlowych, budowie sojuszy z Ameryką Południową i ograniczaniu wpływów Chin oraz USA w regionie. Jednocześnie podkreśla, że w polskiej debacie niemal wyłącznie akcentowane są zagrożenia dla rolnictwa, często bez odniesienia do faktycznej skali otwarcia rynku.
Kontyngenty i mechanizmy ochronne
W części analizy poświęconej zapisom umowy prof. Karaczun zwraca uwagę na ilościowe ograniczenia importu najbardziej wrażliwych produktów rolnych. Przywołuje m.in. kontyngenty na wołowinę, drób i wieprzowinę, które – jak wskazuje – stanowią niewielki procent całkowitej produkcji unijnej.
Zaznacza również, że porozumienie zawiera klauzule ochronne pozwalające na czasowe wycofanie preferencji taryfowych w przypadku nagłego wzrostu importu. Jednocześnie sygnalizuje, że skuteczność tych instrumentów będzie zależeć od sprawności administracji i determinacji w ich uruchamianiu.
Produkcja zwierzęca: presja kosztowa i ryzyko cenowe
Znacznie bardziej sceptyczną ocenę skutków umowy dla rolnictwa przedstawia prof. Marcin Gołębiewski w części poświęconej produkcji zwierzęcej. Jego analiza koncentruje się nie na wolumenach importu, lecz na różnicach kosztów produkcji i ich wpływie na rynek.
– Skutki umowy należy analizować nie tylko przez pryzmat wolumenu importu, lecz przede wszystkim różnic kosztów produkcji, presji cenowej, śladu węglowego, bezpieczeństwa żywności oraz ryzyka tzw. carbon leakage – wskazuje ekspert.
Prof. Gołębiewski podkreśla, że koszty wytwarzania wołowiny w krajach Mercosuru są – według przywoływanych szacunków – o 20–40% niższe niż w UE, a kosztów produkcji drobiu 15-30%. Również w sektorze mleka import tańszych produktów przetworzonych może pośrednio obniżać ceny surowca. W ocenie prof. Gołębiewskiego nawet niewielkie kontyngenty importowe mogą wywołać nieproporcjonalnie silny efekt cenowy, prowadząc do obniżenia cen skupu i wypierania lokalnych producentów z rynku w warunkach niskich marż.
Produkcja roślinna i różnice regulacyjne
Krytyczne uwagi wobec umowy pojawiają się również w analizie dr. hab. inż. Arkadiusza Artyszaka, prof. SGGW, dotyczącej produkcji roślinnej. W analizie przywoływane są dane pokazujące wielokrotnie wyższe zużycie substancji czynnych w krajach Ameryki Południowej niż w UE oraz znacznie łagodniejsze normy pozostałości w żywności.
– "Wejście w życie podpisanej umowy będzie miało negatywny wpływ na produkcję wielu gatunków roślin rolniczych w naszym kraju. Będzie to wpływ bezpośredni i pośredni. Przez wpływ bezpośredni należy rozumieć zaburzenia na rynku rolnym spowodowane napływem tańszych i gorszych jakościowo produktów na nasz rynek. Natomiast wpływ pośredni będzie polegał na ograniczaniu popytu na naszą żywność na rynkach krajów UE przez tańszą z grupy Mercosur" - czytamy w analizie prof. Artyszaka.
Bezpieczeństwo żywności i środowisko
W kilku częściach ekspertyzy powraca wątek bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska. Eksperci zwracają uwagę, że formalne zapisy umowy nie przesądzają jeszcze o rzeczywistej równoważności standardów produkcji, a kluczowe znaczenie będzie miała skuteczność kontroli i egzekwowania przepisów.
Podnoszona jest również kwestia transportu produktów pochodzenia zwierzęcego z Ameryki Południowej oraz jego wpływu na ślad węglowy, a także problem powiązania ekspansji produkcji wołowiny z deforestacją w regionach takich jak Amazonia czy Cerrado.
Brak jednej konkluzji
Zestawienie opinii ekspertów SGGW pokazuje, że dokument nie prowadzi do jednej, wspólnej konkluzji w sprawie umowy UE–Mercosur. Obok argumentów wskazujących na geopolityczne znaczenie porozumienia pojawiają się wyraźne ostrzeżenia dotyczące konkurencyjności produkcji rolnej, presji cenowej, bezpieczeństwa żywności i skuteczności egzekwowania unijnych standardów.
Ekspertyza nie rozstrzyga sporu „za” albo „przeciw”, lecz porządkuje argumenty, pokazując, w jakich obszarach autorzy dostrzegają potencjalne korzyści, a gdzie – ich zdaniem – ryzyka dla rolnictwa są największe.
Albert Katana
na podst. Umowa UE-Mercosur: między geopolityką a rolnictwem. Głos ekspertów SGGW
