W sprawie zakrojonego na szeroką skalę procederu wyłudzania unijnych dopłat rolnych w Grecji zapadły pierwsze wyroki. Sąd w Atenach skazał łącznie 57 oskarżonych na kary pozbawienia wolności od roku do trzech lat i zawiesił ich wykonanie na trzy lata. Ponadto nałożył na 28 oskarżonych grzywny w wysokości od 500 do 8 tys. euro.
Tak działał mechanizm wyłudzania środków z rezerwy krajowej
Prokuratura Europejska (EPPO) zarzuciła oskarżonym wyłudzenie środków z rezerwy krajowej finansowanej w ramach Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Sąd ustalił, że w latach 2019-2022 podawali się oni za młodych rolników lub osoby rozpoczynające działalność rolniczą, aby uzyskać płatności z rezerwy krajowej utworzonej w 2015 roku.
W tym celu składali fałszywe oświadczenia dotyczące własności lub dzierżawy pastwisk kwalifikujących się do wsparcia. W ten sposób stwarzali pozory prowadzenia aktywnej działalności rolniczej.
Przeczytaj również: Nowa WPR zmieni sposób przyznawania dopłat?
Wyłudzili 1,74 mln euro. Straty mogą być znacznie większe
Sąd uniewinnił jednego z oskarżonych, jednak Prokuratura Europejska natychmiast odwołała się od tej decyzji. Bada również możliwą odpowiedzialność karną trzech urzędników greckiej agencji płatniczej OPEKEPE, którzy odpowiadali za weryfikację informacji podawanych we wnioskach.
W rozpatrywanych sprawach oskarżeni bezprawnie otrzymali około 1,737 mln euro unijnych dopłat bezpośrednich z rezerwy krajowej. Próbowali również uzyskać kolejne 166 tys. euro, jednak właściwe służby odrzucili ich wnioski.
Wszystko wskazuje jednak na to, że jest to jedynie wierzchołek góry lodowej. Według doniesień medialnych wśród podejrzanych może znajdować się kilkaset osób. Łączne straty szacuje się na co najmniej 20 mln euro, a według niektórych ocen mogą one sięgać nawet 30 mln euro.
Śledztwo obejmuje urzędników, posłów i byłych ministrów
To oszustwo na dużą skalę wywołało ogromne poruszenie. Prokuratura Europejska już pod koniec maja 2025 roku poinformowała, że prowadzi działania dot. domniemanego zorganizowanego systemu oszustw związanego z dopłatami rolnymi oraz korupcją urzędników agencji płatniczej OPEKEPE.
Wkrótce później były grecki minister rolnictwa Makis Voridis zrezygnował ze stanowiska ministra ds. migracji. Agencja OPEKEPE zaprzestała natomiast działalność. Opisywaliśmy to w artykule: „Afera dopłatowa” – dymisje ministrów oskarżanych o wyłudzanie pieniędzy z WPR.
Skandal doprowadził również do opóźnień w wypłacie dotacji. W rezultacie pod koniec ubiegłego roku rolnicy protestujący przeciwko tej sytuacji zablokowali najważniejsze drogi.
Na początku kwietnia tego roku śledczy objęli sprawą kolejne osoby. Prokuratura Europejska zwróciła się do greckiego parlamentu o uchylenie immunitetu 11 posłom. Według doniesień prowadzi również śledztwo dotyczące pięciu byłych parlamentarzystów oraz byłego ministra rolnictwa i jego zastępcy.
Afera dopłat wywołała pytania o nadzór Komisji Europejskiej
Sprawa oszustwa odbiła się również echem politycznym w Brukseli. Pod koniec maja 2026 roku posłowie do Parlamentu Europejskiego skrytykowali Komisję Europejską za sposób, w jaki zajmowała się greckim skandalem. Delegacja Komisji Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego oceniła, że Komisja Europejska wiedziała o poważnych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu agencji płatniczej OPEKEPE co najmniej od 2021 roku.
Źródło: topagrar.com
