Polscy hodowcy nadal odgrywają kluczową rolę, ale przy niskiej opłacalności część gospodarstw może ograniczać produkcję lub z niej rezygnować. To z kolei utrudnia odbudowę krajowego pogłowia i zwiększa zależność zakładów przetwórczych od surowca z zagranicy. W krótkim terminie mięsa w sklepach prawdopodobnie nie zabraknie, lecz jego pochodzenie może się zmieniać.
Sytuację komplikuje kondycja innych europejskich producentów. Kurczące się pogłowie w Niemczech i Holandii może ograniczać dostępność wieprzowiny z tych rynków. Z kolei zmiany legislacyjne w Danii tworzą dodatkową niepewność co do przyszłych kosztów i skali tamtejszej produkcji. Jeśli podaż w kilku krajach jednocześnie będzie maleć, konkurencja o surowiec może wzrosnąć.
Kto zapewni opłacalność?
Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko, czy wieprzowiny wystarczy, ale czy jej produkcja pozostanie opłacalna w Polsce. Długofalowe dostawy będą zależeć od tego, czy krajowi hodowcy będą mogli planować inwestycje i uzyskiwać ceny pokrywające koszty. Bez stabilnych warunków część rynku może coraz mocniej opierać się na imporcie – a to zwiększy jego podatność na wahania cen i zakłócenia dostaw.
W najbliższym czasie Polaków najpewniej zaopatrzą krajowi producenci i europejski import. O tym, kto będzie dominował w kolejnych latach, zdecyduje jednak przede wszystkim opłacalność chowu i tempo kurczenia się pogłowia w Polsce oraz w państwach dostarczających mięso.
Zarezerwuj miejsce na Forum!
Kto nakarmi Polaków, gdy ceny świń dołują, pogłowie w Europie się kurczy, a rynek zmienia się szybciej niż prognozy? O tym bez owijania w bawełnę porozmawiamy podczas sesji „Świnie” na XI Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu, 25 listopada. Zaprosiliśmy ekspertów, praktyków i uczestników rynku, którzy znają jego realia od podszewki. Będą konkrety, różne punkty widzenia i rozmowa o tym, co dalej z polską produkcją. Zarezerwuj miejsce i dołącz do dyskusji – bo przyszłość wieprzowiny nie rozstrzygnie się sama!
