Utarło się przekonanie, że do zabiegu ochrony kłosa stosuje się mieszaninę co najmniej dwóch triazoli. I rzeczywiście ma to głęboki sens, gdyż substancje te wykazują najwyższą skuteczność na sprawców fuzariozy kłosa, z których znaczna większość wytwarza szkodliwe dla ludzi i zwierząt, rakotwórcze mikotoksyny. Natomiast stosowanie co najmniej dwóch spośród tych substancji wynika z trzech przyczyn:
obecny stan wiedzy i techniki diagnostycznej nie pozwala przewidzieć z wyprzedzeniem, z którym z gatunków ze sprawców fuzarioz będziemy mieli na danym polu w konkretnym roku do czynienia;
- poszczególne triazole mają różną skuteczność na gatunki grzybów z rodzaju Fusarium;
- stosowanie mieszanin substancji jest elementem strategii zapobiegania powstawaniu odporności.
Badania skuteczności fungicydów w zwalczaniu różnych sprawców fuzarioz kłosa pokazują, że najwyższej oceniany jest pod tym względem protiokonazol (tab. 1.). Do niedawna wysoko oceniany by też epoksykonazol, który jednak został wycofany ze stosowania w UE. Wydaje się zatem zasadne, aby protiokonazol był obowiązkowym komponentem mieszanin fabrycznych lub zbiornikowych w zabiegu T3.
Nigdy nie stosuj go solo
Protiokonazol zawsze powinien być stosowany w mieszanie z innym triazolem. Jeśli zabieg wykonujemy jako zapobiegawczy i nie ma ryzyka innych chorób, to może to być metkonazol lub tebukonazol. Coraz większa liczba producentów fungicydów oferuje gotowe mieszaniny fabryczne, dodatkowo sformułowane z adiuwantem.
Jeśli jednak mamy ryzyko występowania na kłosach innych chorób, szczególnie mączniaka, rdzy żółtej oraz septoriozy plew, warto wziąć pod uwagę dodatek innego spośród triazoli. Warto zwrócić uwagę na pierwszą z tych chorób. W zasadzie nie ma wśród triazoli substancji skutecznie go zwalczającej. Zatem w sytuacji, gdy nie wykonano zabiegu ochrony liścia flagowego, a jednocześnie odmiana wykazuje wysoką podatność na rozwój tego grzyba i jednocześnie warunki sprzyjają chorobie (jest wilgotno, łan jest gęsty, mamy liczne osłabione kłosy, np. z późnych rozkrzewień), warto dodać do mieszaniny triazoli substancję mączniakobójczą, np. fenpropidynę, spiroksaminę lub metrafenon.
Jeśli mamy odmianę wrażliwą na septoriozę plew (wrażliwość odmian na różne choroby można sprawdzić w niezależnych badaniach COBORU, np. w publikowanej na stronie internetowej topagrar.pl porównywarce odmian), to warto dodać substancję znaną szczególnie ze zwalczania chwościka buraka, czyli difenokonazol. Natomiast gdy odmiana wrażliwa jest na rdzę żółtą, czyli chorobę powodowaną przez sprawcę o bardzo zmiennym genotypie i różnej wrażliwości na fungicydy, to warto dodać najnowszy spośród triazoli, czyli mefentriflukonazol.
Skuteczność wg izby rolniczej
Ocenę fungicydów przeprowadziła także Izba Rolnicza Nadrenii Północnej-Westfalii. Najwyższe noty oceny skuteczności w tamtych warunkach na fuzariozę kłosa otrzymały mieszaniny:
- protiokonazolu (150 g/ha) z bromukonazolem (167 g/ha) i tebukonazolem (107 g/ha);
- protiokonazolu (150 g/ha) z metkonazolem (45 g/ha);
- protiokonazolu (104 g/ha) z biksafenem (52 g/ha) i z fluopyramem (52 g/ha) wraz z bromukonazolem (167 g/ha) i tebukonazolem (107 g/ha).
Nieco gorzej chroniła mieszanina protiokonazolu (150 g/ha) z tebukonazolem (133 g/ha) i spiroksaminą (250 g/ha), a średnią ocenę uzyskała mieszanina difenokonazolu (100 g/ha) i tebukonazolu (250 g/ha). To ostatnie świadczy, jak ważna jest ilość stosowanych substancji. Dlatego w ochronie kłosa nie możemy pozwalać sobie na obniżanie dawek, zwłaszcza w odmianach wrażliwych i w roku wyższej presji.
Jak opryskiwać nocą?
W zabiegach na kłos zbóż warto pamiętać o dawce cieczy użytkowej dostosowanej do panującej pogody. Choć środki te nie są zwykle szkodliwe dla pszczół, to ze względu na panującą często w czasie zabiegów T3 wysoką temperaturę, lepiej opryskiwać wieczorem lub w nocy. Stwarza to jednak ryzyko występowania rosy ma kłosach, zwłaszcza w rejonach nadmorskich oraz przy zbiornikach wodnych. W takim przypadku dawka cieczy powinna być zredukowana co najmniej o 20%, ale tak, aby nie stracić możliwości pokrycia powierzchni chronionych kłosów.
Tutaj sensownym rozwiązaniem będą rozpylacze drobnokropliste dwustrumieniowe. Chociaż triazole wykazują działanie układowe, to przy zabiegach leczniczych korzystne jest dobre pokrycie powierzchni kłosów cieczą użytkową.
A gdy jest gorąco
Odwrotna jest sytuacja, gdy z przyczyn organizacyjnych zabieg wykonywany jest w wyższych temperaturach. Ogólna zasada mówi o zaprzestaniu opryskiwania, jeśli jest więcej niż 25°C, a wilgotność powietrza jest poniżej 50%. Tyle, że teoria to jedno, a w praktyce w łanie nagrzanym słońcem często trudno jest dotrzymać tego warunku. Pojawia się wówczas ryzyko zbyt szybkiego odparowania cieczy z chronionej powierzchni, a nawet parowania drobnych kropel na drodze między rozpylaczem a kłosami. W takim przypadku warto zwiększyć dawkę cieczy użytkowej, np. do 300 l/ha i więcej oraz używać rozpylaczy średniokroplistych.
Lepsze pokrycie cieczą, oprócz drobnej kropli zapewniają także adiuwanty z grupy surfaktantów, które pozwalają na zwiększenie przyczepności oraz lepsze rozlewanie się kropli po opryskanej powierzchni. Dzięki nim substancja czynna lepiej dotrze do głębszych zakamarków kłosa. Adiuwanty te pozwalają także średnim kroplom na lepszą penetrację kłosów, ponieważ zmniejszają napięcie powierzchniowe cieczy, która lepiej wnika między plewki.
Jest jeszcze kwestia terminu zabiegu. Warto tutaj przypomnieć, że do infekcji przez sprawców fuzarioz dochodzi w fazie kwitnienia pszenicy, czyli zabieg zapobiegawczy powinien przypadać tuż przed pełnią tej fazy. Jednak pszenica kwitnąć może przy zamkniętych plewkach, co jednak nie w pełni chroni przed infekcją, ale utrudnia wyznaczenie fazy. Warto przypomnieć, że w pierwszej kolejności kwitną kwiaty w środkowej części kłosa i tam należy oznaczać początek tej fazy i jeśli ją stwierdzimy, to nie należy zwlekać z zabiegiem.
tcz
