StoryEditor

Nowy parwowirus u świń potwierdzony w Belgii. Problem wyszedł poza Holandię

Kilka miesięcy temu opisywaliśmy nietypowy parwowirus wykrywany u świń w Holandii. Od tego czasu naukowcy zdobyli więcej danych, a podobne przypadki pojawiły się w kolejnych krajach. Teraz wirusa po raz pierwszy potwierdzono u prosięcia z flamandzkiego gospodarstwa.

10.08.2026., 15:00h

Pierwszy potwierdzony przypadek w belgijskim gospodarstwie

Belgijska organizacja Dierengezondheidszorg Vlaanderen (DGZ), zajmująca się zdrowiem zwierząt we Flandrii, potwierdziła obecność tzw. fox parvovirus u prosięcia pochodzącego z tamtejszego gospodarstwa.

Jak informuje belgijski portal rolniczy VILT, materiał genetyczny wirusa znaleziono w śledzionie zwierzęcia przekazanego do badania sekcyjnego. Do jego identyfikacji wykorzystano metodę opartą na sekwencjonowaniu materiału genetycznego.

To pierwsze laboratoryjne potwierdzenie tego wirusa w gospodarstwie we Flandrii. Nie oznacza jednak, że wcześniej nie obserwowano tam podobnego problemu. Według informacji DGZ przytoczonych przez VILT belgijscy lekarze weterynarii zgłaszali już świnie z charakterystycznymi objawami.

Kilka miesięcy temu problem dotyczył głównie Holandii

O tym parwowirusie pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Wtedy dr René Renzhammer z holenderskiej organizacji Royal GD mówił naszej redakcji o 78 gospodarstwach, które zgłosiły podobne przypadki.

U prosiąt najbardziej rzucały się w oczy silnie uwypuklone gałki oczne. Pojawiały się również zez, zaczerwienienie skóry i utrata szczeciny. Problem dotyczył przede wszystkim młodych prosiąt, choć lekarze zaczęli obserwować podobne zmiany także u tuczników.

Od tego czasu sytuacja wyraźnie się rozwinęła. VILT podaje, że wirusa lub przypadki z odpowiadającym mu obrazem klinicznym odnotowano już również w Belgii, Niemczech i Danii.

Znacznie wzrosła też liczba zgłoszeń w samej Holandii. Według danych Royal GD przywoływanych przez belgijski portal podobne objawy w ciągu ostatniego roku miały wystąpić na co najmniej 80% holenderskich gospodarstw trzody chlewnej.

Ta liczba wymaga jednak doprecyzowania. Nie oznacza ona, że fox parvovirus laboratoryjnie potwierdzono na 80% ferm. Chodzi o gospodarstwa, w których obserwowano podobny obraz kliniczny. Sam wygląd zwierząt nie wystarcza do potwierdzenia konkretnego zakażenia.

Naukowcy mają więcej dowodów, ale zagadka nadal pozostaje

Badacze przeanalizowali próbki od 18 prosiąt z charakterystycznymi objawami oraz czterech zwierząt bez takich zmian. Jak opisują w publikacji naukowej, materiał genetyczny nowego parwowirusa znaleźli u wszystkich 18 prosiąt z objawami. Duże ilości DNA wirusa występowały m.in. w wątrobie i nerkach.

Naukowcom udało się również namnożyć wirusa w hodowli świńskich komórek. Wyniki znacznie wzmacniają więc podejrzenie, że patogen ma związek z obserwowanym zespołem chorobowym.

Nie udało się jednak rozwiązać jednej z największych zagadek: dlaczego u części prosiąt tak silnie uwypuklają się oczy i pojawiają się zmiany skórne?

Badacze potwierdzili obecność wirusa w komórkach niektórych narządów wewnętrznych, ale nie wykazali go tą samą metodą bezpośrednio w charakterystycznych zmianach oka i skóry. Nie wykluczają więc, że wytrzeszcz czy zaczerwienienie skóry mogą być pośrednim skutkiem innych procesów zachodzących w organizmie zakażonego zwierzęcia.

Związek wirusa z przypadkami jest mocny, ale pełny mechanizm choroby nadal wymaga wyjaśnienia.

image

Niestety, potwierdziło się. Nowe ognisko ASF w pobliżu Czapli

Czy lisy mają z tym coś wspólnego?

Nazwa „fox parvovirus” bierze się z dużego podobieństwa genetycznego do parwowirusa, którego materiał znaleziono wcześniej w odchodach lisów. Nie oznacza to jednak, że lisy są źródłem zakażeń świń. Jak wskazują autorzy publikacji w Emerging Infectious Diseases, sam materiał wirusowy znaleziony w kale nie dowodzi nawet, że dany wirus namnażał się w organizmie lisa – mógł pochodzić również z jego pokarmu.

Droga, którą wirus pojawił się w populacji świń, nadal pozostaje nieznana.

Co dziś wiadomo z punktu widzenia hodowcy?

Nowego wirusa nie należy utożsamiać z dobrze znanym hodowcom PPV1, kojarzonym przede wszystkim z problemami w rozrodzie świń.

W stadach analizowanych przez holenderskich naukowców stosowano szczepienia przeciwko PPV1, a mimo to pojawiały się przypadki nowej infekcji. Ze względu na różnice genetyczne między wirusami autorzy badań spodziewają się niewielkiej ochrony krzyżowej. Nie oznacza to jednak, że jej skuteczność została już dokładnie określona w badaniach.

Dotychczasowe obserwacje nie wskazują również, aby nowy parwowirus powodował wysoką śmiertelność. Na pierwszych holenderskich fermach notowano m.in. gorszą kondycję i słabszy wzrost części prosiąt, ale bez wyraźnego wzrostu liczby upadków. Z czasem na niektórych fermach nasilenie objawów malało.

Dla producenta świń wciąż brakuje jednak jednej z najważniejszych informacji: jak zakażenie wpływa na przyrosty, zdrowotność zwierząt i ostateczny wynik ekonomiczny produkcji? To nadal wymaga badań.

Nie ustalono też dokładnie, jak wirus przenosi się pomiędzy świniami. Specjaliści biorą pod uwagę transmisję między zwierzętami oraz możliwość przenoszenia wirusa z lochy na potomstwo.

Nie ma obecnie swoistej szczepionki ani programu profilaktyki opracowanego specjalnie przeciw fox parvovirus. Pozostają więc przede wszystkim bioasekuracja, obserwacja zwierząt i diagnostyka nietypowych przypadków wspólnie z lekarzem weterynarii.

image

Ceny tuczników rosną, ale zysk nadal ograniczony. Ile zostaje w kieszeni?

Belgijski przypadek pokazuje, że wirus, który jeszcze kilka miesięcy temu był przede wszystkim holenderską zagadką weterynaryjną, pojawia się już poza Holandią. Teraz najważniejsze będzie ustalenie jego rzeczywistego wpływu na produkcję oraz sposobu rozprzestrzeniania się między stadami – bo właśnie tych informacji hodowcom nadal najbardziej brakuje.

Oprac. Maria Khamiuk

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiuk

Maria Khamiuk – dziennikarka pisząca o rolnictwie, rynkach produktów rolnych oraz polityce rolnej Unii Europejskiej. Od ponad pięciu lat przygotowuje artykuły, analizy i reportaże dotyczące sytuacji w rolnictwie oraz międzynarodowego handlu produktami rolnymi, publikowane m.in. na łamach topagrar.pl (Top Agrar), tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy), a także inne portale AgroHorti Media. Najczęściej opisuje to, co dzieje się na rynkach rolnych – takich jak rynek mleka, świń, bydła mięsnego czy zbóż – a także tematy związane z hodowlą zwierząt gospodarskich, chorobami zwierząt i polityką rolną UE. Na co dzień pracuje z danymi statystycznymi, dokumentami instytucji krajowych i unijnych oraz raportami branżowymi, starając się przekładać liczby i przepisy na prosty, zrozumiały język. W swoich tekstach stawia na rzetelność informacji i jasne wyjaśnianie zmian, tak aby rolnicy mogli szybko zorientować się, co nowe decyzje i dane oznaczają w praktyce.
Obszary tematyczne: rynki rolne, polityka rolna UE, Wspólna Polityka Rolna, handel międzynarodowy w rolnictwie, rynek mleka, rynek trzody chlewnej, rynek bydła mięsnego, rynek zbóż, choroby zwierząt gospodarskich.
Kontakt: [email protected]
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/maria-khamiuk-8b62b226b/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
10. sierpień 2026 16:01