Rynek zbóż
Czy zboża rzeczywiście ruszą?
Tak postawione pytanie może narzucać wiele toków myślowych zmierzających do odpowiedzi. Przecież mroźna zima od dawna tak mocno nie zagroziła uprawom ozimym i dziś właśnie nadchodzi moment prawdy. Czy wraz z ożywającą naturą na naszych polach zboża rzeczywiście ruszą? Eksperci większych zagrożeń nie widzą, testy przezimowań wypadają pomyślnie więc pozostaje być dobrych myśli. Ale...
No właśnie ale, bo dobre przezimowanie jest oczywiście dobrą informacją, lecz dla nabrzmiałego od zapasów rynku zbóż oznacza niechybnie nadchodzącą kolejną sporą podaż. Kupujący takie informacje uwielbiają, bo któż nie lubi suto zastawionego stołu, dającego okazję do przebierania w ofertach. Mam spore obawy, że właśnie w tym kierunku zmierzamy.
Nieodzownie sprzedaż zbóż ruszy się już za chwilę, a tylko rosnące notowania pszenicy na MATIF, podkręcone nieco wymianą marcowych kursów na majowe przyblokowały obniżki cen w kraju. Co wcale nie znaczy, że te obniżki mają być jakieś ogromne, ale oczekiwane, pod wpływem drożejących tuczników, lekkie wzrosty cen zbóż paszowych też mogą niestety spowolnić
Nie zapominajmy jednak o ubiegłorocznych doświadczeniach, które tej teorii mogłyby zaprzeczyć, bo poprzedni rok pokazał dobitnie, że nawet jak mieliśmy do czynienia ze sporymi zapasami, to w handlu ich nie było widać. No zobaczymy mam obawy, że w coraz trudniejszej sytuacji w jakiej jest rolnictwo więcej będzie decyzji o tym żeby zapasy jednak spieniężyć
