Presja na podpis prezydenta rośnie
W ministerstwie rolnictwa odbyła się konferencja poświęcona ustawie o aktywnym rolniku. Minister rolnictwa Stefan Krajewski wraz z przedstawicielami organizacji branżowych zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy, która ma uporządkować system dopłat i skierować wsparcie do faktycznie produkujących gospodarstw.
– Zwracam się po raz kolejny z apelem do pana prezydenta, żeby podpisał projekt ustawy o aktywnym rolniku. Nie ma się czego obawiać. To nie jest projekt, który miałby eliminować kogokolwiek, kto prowadzi działalność rolniczą – mówił Krajewski.
Minister zaznaczył, że projekt był szeroko konsultowany, a w rozmowach uczestniczyło 91 organizacji. Dodał, że rolnicy utrzymujący zwierzęta, uczestniczący w ekoschematach czy działaniach inwestycyjnych będą uznani za aktywnych z automatu.
– Ci, którzy muszą udowodnić swoją aktywność, to tylko około 5 proc. wszystkich wnioskodawców – podkreślił.
Krajewski przypominał także, że idea wspierania aktywnych rolników pojawiała się wcześniej w programach politycznych, m.in. podczas kongresu PiS w 2014 roku.
Krajowa Rada Izb Rolniczych: rolnicy walczyli o to latami
Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz zaznaczył, że temat aktywnego rolnika wracał podczas wielu protestów. – Rolnicy, którzy uprawiają ziemię, mieli poczucie pewnej krzywdy. Ta ustawa jest trudna, ale konieczna – mówił.
Jak podkreślił, nowe przepisy nie naruszają prawa własności. – Własność prywatna nadal jest własnością świętą. Ustawa tego nie zmienia – zaznaczył.
Jego zdaniem najbliższy rok powinien być czasem dopracowania rozporządzeń i rozwiązań socjalnych, które pomogą uporządkować sytuację na wsi.
Młodzi rolnicy liczą na nowe zasady
Szymon Migroń ze Związku Młodzieży Wiejskiej mówił o znaczeniu ustawy dla młodego pokolenia.
– Dopłaty powinny trafiać do tych, którzy faktycznie zajmują się rolnictwem. To ważne dla młodych rolników, którzy chcą inwestować i przejmować gospodarstwa – podkreślił.
Jego zdaniem stabilne przepisy mogą ułatwić sukcesję i dostęp do ziemi oraz kapitału.
Hodowcy: produkcja zwierzęca musi być priorytetem
Głos zabrał także Leszek Hądzlik z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. – Dopłaty muszą trafiać do tych rolników, którzy zajmują się produkcją, szczególnie zwierzęcą, bo to najtrudniejsza produkcja – mówił.
Zwrócił uwagę na południe Polski, gdzie problem nierównego dostępu do dopłat jest szczególnie widoczny.
Rolnicy: największym problemem jest chaos
Marcin Gryn, rolnik z Zamojszczyzny i z organizacji „Oszukana Wieś” podkreślał, że największym problemem rolników jest dziś niepewność. – Najgorszy jest bałagan i brak jasnych zasad. Ustawa ma uporządkować administrację i pomóc rolnikom wykorzystać należne środki – mówił.
Jak dodał, zmiany są potrzebne, aby gospodarstwa rodzinne mogły konkurować na globalnym rynku.
Spółdzielnie: czas wzmacniać silne gospodarstwa
Wiesław Żebrowski z Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich apelował, aby nie obawiać się zmian związanych z dzierżawami. – Można podpisać umowę dzierżawy, a dzierżawca pobierający dopłaty zapłaci za użytkowanie ziemi – mówił.
Jego zdaniem polskie gospodarstwa muszą się integrować i wzmacniać, by konkurować na rynkach światowych.
Co jeśli prezydent zawetuje ustawę?
Podczas konferencji padły pytania dotyczące ewentualnego weta prezydenta, bo jak donoszą media Karol Nawrocki ustawy nie podpisze i dziś ma ją zawetować.
– Dzisiaj nie powinniśmy mówić o planie B, bo jest ciągle nadzieja, że pan prezydent dobry projekt podpisze – powiedział minister. Dodał, że jeśli jednak prezydent ją zawetuje, rolnicy w tym roku otrzymają dopłaty na starych zasadach.
Dodał, że w razie weta rząd będzie szukał innych rozwiązań, które pozwolą kierować wsparcie do aktywnych rolników w przyszłym roku.
– Będziemy szukać takich rozwiązań, by pieniądze płynęły do tych, którzy produkują i mają największe problemy – zaznaczył.
Rolnicy złożyli pisemny apel do prezydenta
Podczas konferencji przedstawiciele organizacji rolniczych podpisali również pisemny apel do prezydenta Karola Nawrockiego, popierając stanowisko ministra rolnictwa w zakresie ustawy o aktywnym rolniku.
– Niniejszy apel nie jest jedynie formalną prośbą, lecz głosem polskich rolników i organizacji rolniczych domagających się właściwego ukierunkowania wsparcia. Nie możemy dłużej akceptować sytuacji, w której środki przeznaczone na produkcję rolną trafiają do osób niemających z rolnictwem nic wspólnego, podczas gdy prawdziwi rolnicy mierzą się z rosnącymi kosztami prowadzenia gospodarstw – wskazały organizacje rolnicze.
Przypomnijmy, że prezydencka Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich jednogłośnie zarekomendowała Karolowi Nawrockiemu odrzucenie ustawy.
Kamila Szałaj
