Nic więc dziwnego, że niedawne obrady prezydium Copa-Cogeca w Brukseli były uważnie śledzone przez organizacje rolnicze z całej Europy. Polscy przedstawiciele apelowali o rozwiązania, które pozwolą utrzymać konkurencyjność unijnego rolnictwa i ochronią dochody producentów.
Przyszłość unijnego rolnictwa rozstrzyga się już dziś
Choć obecna perspektywa finansowa Wspólnej Polityki Rolnej obowiązuje do 2027 roku, w Brukseli trwają już prace nad jej kolejną odsłoną. To właśnie teraz zapadają decyzje dotyczące przyszłego systemu wsparcia dla gospodarstw, zakresu nowych wymagań środowiskowych oraz budżetu, z którego finansowane będą dopłaty bezpośrednie i rozwój obszarów wiejskich.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabrało posiedzenie prezydium Copa-Cogeca – organizacji reprezentującej interesy europejskich rolników i spółdzielni rolniczych wobec instytucji Unii Europejskiej. To właśnie jej stanowiska często wyznaczają kierunek dyskusji nad przyszłą polityką rolną.
W obradach uczestniczyli również przedstawiciele Polski – Marian Sikora, przewodniczący Rady Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych, oraz Justyna Jasińska, prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.
Podczas spotkania dyskutowano o przyszłości unijnej polityki rolnej, bezpieczeństwie żywnościowym, handlu międzynarodowym, strategii białkowej oraz skutkach planowanego rozszerzenia Unii Europejskiej.
Przedstawiciele organizacji rolniczych zgodnie podkreślali, że nowy system wsparcia powinien przede wszystkim zapewniać stabilność dochodów producentów oraz umożliwiać im konkurowanie z importem żywności spoza Unii Europejskiej. Ich zdaniem coraz większe wymagania klimatyczne i środowiskowe nie mogą prowadzić do osłabienia europejskiego rolnictwa.
Ukraina w UE. Rolnicy chcą gwarancji, że nie stracą
Najwięcej emocji podczas obrad wzbudziła kwestia rozszerzenia Unii Europejskiej, zwłaszcza możliwej akcesji Ukrainy. Dla wielu producentów oznacza to jedno z największych wyzwań najbliższych lat.
Według przedstawionych analiz wejście Ukrainy do UE mogłoby zwiększyć powierzchnię użytków rolnych Wspólnoty o co najmniej 30%. Oznaczałoby to konieczność zwiększenia budżetu unijnej polityki rolnej oraz stworzenia nowych zasad podziału środków. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje odmienna struktura gospodarstw oraz wysoka koncentracja gruntów w kraju kandydującym.
Dlatego Copa-Cogeca powołuje specjalną grupę zadaniową, która ma ocenić wpływ rozszerzenia na poszczególne sektory produkcji rolnej i przygotować wspólne stanowisko europejskich organizacji rolniczych.
– Rozszerzenie Unii Europejskiej jest ważnym elementem budowania bezpieczeństwa i stabilności w Europie, jednak nie może odbywać się kosztem rolników z obecnych państw członkowskich. Potrzebne są rzetelne analizy skutków, odpowiednio długie okresy przejściowe oraz skuteczne mechanizmy chroniące rynek przed gwałtownymi zmianami produkcji, podaży i cen – podkreśla Justyna Jasińska, prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.
Handel z Mercosurem nadal budzi niepokój producentów
Nie mniej istotnym tematem były negocjacje handlowe z państwami Mercosuru, Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Zdaniem organizacji rolniczych otwieranie unijnego rynku na produkty wytwarzane według mniej restrykcyjnych norm może jeszcze bardziej pogorszyć sytuację ekonomiczną europejskich gospodarstw.
Rolnicy zwracają uwagę, że ponoszą coraz większe koszty wynikające z unijnej polityki klimatycznej, systemu ETS oraz mechanizmu CBAM. Jednocześnie na wspólny rynek trafiają produkty spoza UE, których producenci nie muszą spełniać porównywalnych wymagań środowiskowych czy sanitarnych.
Dla wielu polskich producentów zbóż, drobiu czy wołowiny oznacza to ryzyko dalszej presji cenowej i utraty konkurencyjności. Dlatego Copa-Cogeca domaga się, aby każda przyszła umowa handlowa gwarantowała pełną wzajemność standardów produkcji oraz skuteczne mechanizmy ochrony unijnego rynku.
Europa chce produkować więcej własnego białka
Jednym z ważniejszych tematów była również nowa strategia białkowa. W praktyce oznacza ona większe wsparcie dla upraw roślin wysokobiałkowych, takich jak groch, bobik, łubin czy soja, aby ograniczyć zależność Europy od importowanej śruty sojowej oraz zwiększyć bezpieczeństwo paszowe.
Obecnie Unia Europejska pokrywa około 77% zapotrzebowania na białko wykorzystywane w paszach, jednak w przypadku roślin wysokobiałkowych samowystarczalność wynosi jedynie około 30 proc. Dlatego organizacja postuluje inwestycje w nowe odmiany, technologie uprawy, systemy nawadniania, magazynowanie oraz rozwój rolnictwa precyzyjnego i nowych technik genomowych.
– Oczekujemy rozwoju programów promujących białka wyprodukowane w UE oraz wprowadzenia obowiązkowego oznaczania pochodzenia roślin białkowych wykorzystywanych w żywności przetworzonej. Sprzeciwiamy się przeciwstawianiu produkcji roślinnej i zwierzęcej, ponieważ oba sektory wzajemnie się uzupełniają i są niezbędnymi elementami gospodarki o obiegu zamkniętym – podkreśla Marian Sikora, przewodniczący Rady Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.
Komisja Europejska zapowiada wsparcie dla gospodarstw
Podczas obrad przedstawiono również założenia unijnego planu działań dotyczącego nawozów. Zakłada on uruchomienie 540 mln euro z budżetu UE, a po uwzględnieniu środków krajowych wartość wsparcia może sięgnąć około 1,5 mld euro.
Plan przewiduje m.in. wcześniejsze wypłaty zaliczek dopłat bezpośrednich, nowy instrument poprawiający płynność finansową gospodarstw oraz wsparcie inwestycji zwiększających efektywność nawożenia.
Jednocześnie przedstawiciele Copa-Cogeca podkreślają, że bez zapewnienia rolnikom dostępu do nawozów w akceptowalnych cenach trudno będzie zwiększać produkcję roślinną.
Organizacja opowiada się również za szerszym wykorzystaniem nawozów naturalnych i produktów RENURE oraz czasowym zawieszeniem części obciążeń wynikających z mechanizmu CBAM do momentu wypracowania rozwiązań rekompensujących wzrost kosztów produkcji. Szczegóły podziału środków oraz harmonogram wdrażania programu będą jeszcze przedmiotem prac Komisji Europejskiej.
Najbliższe miesiące będą kluczowe dla rolników
Dyskusje prowadzone podczas obrad Copa-Cogeca pokazują, że europejskie rolnictwo stoi przed okresem ważnych decyzji. Reforma systemu wsparcia po 2027 roku, przyszłość handlu z państwami trzecimi, polityka nawozowa oraz warunki ewentualnego rozszerzenia Unii Europejskiej będą miały bezpośredni wpływ na konkurencyjność i dochody gospodarstw.
Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych podkreśla, że wszystkie planowane reformy powinny zostać poprzedzone rzetelną oceną ich skutków dla dochodów producentów, bezpieczeństwa żywnościowego oraz stabilności europejskiego rynku rolnego.
Krzysztof Zacharuk
