StoryEditor

Ukraińcy: Polska niesłusznie oskarża rolników. "To nie nasze zboże jest problemem"

Komisja Europejska chce, aby Polska zniosła jednostronne embargo na import części ukraińskich produktów rolnych. Jednocześnie Bruksela negocjuje z Kijowem nowe zasady handlu, które mają określić warunki dostępu ukraińskich towarów do unijnego rynku na kolejne lata.

29.06.2026., 19:00h

W tym samym czasie przedstawiciele ukraińskiego sektora rolnego zarzucają polskim politykom wykorzystywanie tematu importu zbóż w walce politycznej i przekonują, że to nie ukraińskie zboże jest głównym problemem europejskiego rolnictwa.

Ukraińska Rada Rolna: więcej polityki niż ekonomii

Debata o imporcie produktów rolnych z Ukrainy ponownie nabiera tempa. Powodem są zarówno trwające rozmowy Polski z Komisją Europejską dotyczące embarga, jak i negocjacje nowej umowy handlowej między Unią Europejską a Ukrainą.

image
Denys Marchuk (Marczuk), wiceprzewodniczący Ukraińskiej Rady Rolneja (Ukrainian Agri Council)
FOTO: Facebook/marchuk.denys

Do dyskusji włączyła się Ukraińska Rada Rolna (UAC). Jej zastępca przewodniczącego Denys Marchuk (Marczuk) ocenił, że zarzuty kierowane pod adresem ukraińskich rolników są w dużej mierze efektem polityki, a nie analizy sytuacji rynkowej.

– Jeśli przeanalizujemy sytuację wokół ukraińskiego eksportu rolnego do Polski, około 80% tej dyskusji stanowią dziś polityka i emocje, a jedynie 20% to kwestie praktyczne wymagające rzeczywistej debaty – powiedział cytowany przez agencję APK-Inform.

Jak zaznaczył, podobne głosy pojawiają się również na Węgrzech, Słowacji, w Rumunii i Bułgarii, gdzie również trwa dyskusja o wpływie ukraińskiego importu na lokalne rynki rolne.

Zboże z Ukrainy nie odpowiada za spadek cen?

Przedstawiciel UAC odniósł się także do jednego z najczęściej podnoszonych argumentów polskich organizacji rolniczych. Od wielu miesięcy wskazują one, że zwiększony napływ ukraińskiego zboża wywiera presję na ceny skupu i pogarsza opłacalność produkcji w Polsce.

Zdaniem Denysa Marczuka takie stwierdzenia nie uwzględniają rzeczywistych kosztów funkcjonowania ukraińskiego rolnictwa.

– Światowe ceny zbóż spadają od dłuższego czasu, jednak odpowiedzialnością za tę sytuację obarcza się Ukrainę. Tymczasem koszty produkcji w warunkach wojny są bardzo wysokie, podobnie jak koszty logistyki. Transport zboża z centralnej Ukrainy do polskiej granicy jest znacznie droższy niż przewóz zboża wyprodukowanego w Polsce. O tych kwestiach należy rozmawiać w oparciu o dane i rzeczywiste uwarunkowania ekonomiczne – przekonuje przedstawiciel UAC.

Rosyjskie produkty nadal trafiają na unijny rynek

Ukraińska organizacja zwraca uwagę również na inny problem. Według niej europejska debata koncentruje się przede wszystkim na imporcie z Ukrainy, podczas gdy znacznie rzadziej mówi się o rosyjskich produktach rolnych obecnych na rynku UE.

Zdaniem Marczuka rosyjski sektor rolny korzysta z szerokiego wsparcia państwa, dzięki czemu tamtejsi eksporterzy mogą oferować swoje produkty po bardziej konkurencyjnych cenach niż producenci z Ukrainy.

image
Komisja Europejska i Ukraina prowadzą negocjacje dotyczące nowych zasad handlu produktami rolnymi
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Komisja Europejska chce zniesienia embarga

Wypowiedzi strony ukraińskiej zbiegają się z nasilającymi się rozmowami pomiędzy Warszawą a Komisją Europejską. Bruksela od kilku tygodni wyraźnie sygnalizuje, że oczekuje od Polski wycofania jednostronnego embarga na import ukraińskich produktów rolnych.

W ocenie KE kwestie handlu zagranicznego należą do wyłącznych kompetencji Unii Europejskiej, dlatego krajowe zakazy budzą poważne wątpliwości prawne.

Polska utrzymuje jednak, że embargo pozostaje konieczne dla ochrony krajowego rynku rolnego. Obowiązujące ograniczenia dotyczą m.in. importu pszenicy, kukurydzy, rzepaku i nasion słonecznika oraz części produktów ich przetwórstwa. Towary te mogą być przewożone przez Polskę tranzytem, ale nie mogą trafiać na krajowy rynek.

Nowe zasady handlu mają uspokoić rynek

Równolegle Komisja Europejska i Ukraina prowadzą negocjacje dotyczące nowych zasad handlu produktami rolnymi. Zastąpiły one obowiązujące po wybuchu wojny nadzwyczajne rozwiązania, które otworzyły unijny rynek dla ukraińskiego eksportu.

Nowe porozumienie ma opierać się na kontyngentach taryfowych dla najbardziej wrażliwych produktów oraz mechanizmach ochronnych, które w razie nadmiernego importu pozwolą ograniczyć napływ towarów na rynek UE.

Bruksela przekonuje, że takie rozwiązania mają pogodzić dalsze wsparcie Ukrainy z ochroną interesów europejskich rolników.

image
Debata o imporcie produktów rolnych z Ukrainy ponownie nabiera tempa
FOTO: Canva

Dla polskich rolników stawka jest wysoka

Choć przedstawiciele ukraińskiego sektora rolnego przekonują, że import z Ukrainy nie jest główną przyczyną problemów europejskiego rolnictwa, polskie organizacje producentów zbóż od wielu miesięcy prezentują odmienne stanowisko.

Ich zdaniem zwiększony napływ tańszych produktów może wpływać na ceny skupu, pogarszać rentowność gospodarstw i zaburzać konkurencję na wspólnym rynku.

To właśnie dlatego wynik rozmów pomiędzy Polską, Komisją Europejską i Ukrainą będzie miał istotne znaczenie dla krajowego sektora rolnego.

Jeżeli Brukseli uda się doprowadzić do zniesienia embarga, a nowe limity importowe okażą się wyższe od oczekiwań polskich producentów, spór o ukraińskie zboże z pewnością powróci z jeszcze większą siłą.

Na razie nic nie wskazuje jednak na szybkie zakończenie konfliktu. Przeciwnie – wraz z negocjacjami nowych zasad handlu między UE a Ukrainą dyskusja o ochronie unijnego rynku rolnego może stać się jednym z najważniejszych tematów drugiej połowy roku.

image
Europosłanka Elżbieta Łukacijewska
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Polska nie może spuścić z tonu

Co na temat ukraińskich argumentów sądzą polscy politycy? Pochodząca z Podkarpacia europosłanka Koalicji Obywatelskiej Elżbieta Łukacijewska w rozmowie z top agrar Polska zaleciła daleko idącą ostrożność.

Zapytana, czy obecne ograniczenia dotyczące importu ukraińskiego ziarna powinny zostać utrzymane, odpowiedziała jednoznacznie: – Uważam, że dalej powinno być przedłużone.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
29. czerwiec 2026 19:02