Jeżeli w najbliższych tygodniach nie pojawią się znaczące opady, tegoroczne zbiory mogą być wyraźnie niższe. Skutki odczują również polscy rolnicy i cały rynek cukru.
Rekordowe temperatury uderzają w europejskie plantacje
Fala upałów obejmuje kolejne kraje Europy Zachodniej i Środkowej. Największe obawy dotyczą Francji, Niemiec, Holandii i Belgii – państw, które należą do czołowych producentów buraka cukrowego w Unii Europejskiej. To właśnie tam wysokim temperaturom od wielu tygodni towarzyszy niedobór opadów.
Według analiz firmy GlobalData, w czerwcu maksymalne temperatury we Francji były o 68% wyższe od średniej z ostatnich 10 lat. W Wielkiej Brytanii wzrost wyniósł 62%, a w Holandii 55% – informuje serwis UkrAgroConsult.
Tak silne anomalie pogodowe zwiększają ryzyko pogorszenia kondycji plantacji i ograniczenia potencjału plonowania.
Analitycy rynku podkreślają, że ostateczny wynik tegorocznej kampanii cukrowniczej rozstrzygnie się w ciągu najbliższych kilku tygodni. Jeśli susza utrzyma się również w lipcu, prognozy zbiorów będą musiały zostać skorygowane.
Dlaczego właśnie teraz brak deszczu jest największym zagrożeniem?
Przełom czerwca i lipca to jeden z najważniejszych okresów w rozwoju buraka cukrowego. W tym czasie roślina intensywnie zwiększa masę korzenia, który stanowi magazyn cukru. Niedobór wody właśnie na tym etapie może ograniczyć zarówno wielkość plonu, jak i zawartość cukru w korzeniach.
Gdy temperatura przekracza 30°C, a gleba pozostaje przesuszona, burak ogranicza transpirację i zamyka aparaty szparkowe. W efekcie spowalnia fotosynteza, a roślina produkuje mniej asymilatów transportowanych do korzenia. To właśnie one odpowiadają za przyrost jego masy i odkładanie cukru.
Jeżeli stres wodny utrzyma się przez kolejne tygodnie, nawet późniejsze opady nie zrekompensują w pełni strat. Burak może odbudować część biomasy, ale potencjał plonowania zostanie już ograniczony.
Co oznacza europejska susza dla polskich plantatorów?
Polska od lat należy do kluczowych producentów buraka cukrowego w Unii Europejskiej. Surowiec dostarczany przez tysiące plantatorów trafia do krajowych cukrowni i stanowi ważny element krajowego rolnictwa oraz przemysłu spożywczego.
Sytuacja na plantacjach jest jednak zróżnicowana. W części regionów opady poprawiły uwilgotnienie gleby, podczas gdy w innych województwach narastający deficyt wody zaczyna być coraz bardziej widoczny.
– Każdy tydzień bez solidnych opadów zwiększa ryzyko spadku plonów. Burak ma bardzo duży potencjał produkcyjny, ale tylko wtedy, gdy w okresie intensywnego wzrostu korzenia ma zapewniony dostęp do wody – mówi Jan Zubrzycki, wiceprezes Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Lesznie.
Jednocześnie dodaje, że burak potrafi bardzo szybko odrobić straty. – Jeśli przyjdą deszcze, sytuacja może się odwrócić, dlatego dziś nie można jeszcze mówić o katastrofie – zastrzega Zubrzycki.
Eksperci zwracają uwagę, że podobne problemy pogodowe występują jednocześnie w wielu krajach europejskich. Oznacza to, że ewentualne straty mogą dotknąć znaczną część unijnej produkcji, a nie tylko pojedyncze regiony.
Mniejsze zbiory mogą wpłynąć na ceny cukru
Jeżeli prognozy niższych zbiorów się potwierdzą, skutki będą widoczne nie tylko na polach, ale również na rynku. Ograniczona podaż buraków może przełożyć się na mniejszą produkcję cukru w Unii Europejskiej, co zwiększy presję na wzrost cen.
Dla plantatorów może to oznaczać korzystniejsze perspektywy rynkowe, choć ostateczny wpływ na opłacalność produkcji będzie zależał od wysokości plonów, jakości surowca oraz warunków kontraktacji.
– Rynek bardzo uważnie obserwuje rozwój sytuacji pogodowej. Francja, Niemcy i Polska odpowiadają za znaczną część unijnej produkcji buraka cukrowego, dlatego każde pogorszenie prognoz natychmiast znajduje odzwierciedlenie w oczekiwaniach dotyczących podaży cukru – ocenia Mirosław Marciniak, analityk rynków rolnych, właściciel firmy InfoGrain. Podkreśla, że dziś wszyscy liczą na korzystne zmiany w pogodzie i oczekiwane opady, które mogą odmienić sytuację na polach.
Najbliższe tygodnie będą decydujące
Na ostateczne prognozy zbiorów jest jeszcze za wcześnie. Burak cukrowy nadal może wykorzystać opady, jeśli pojawią się w odpowiednim momencie. Z każdym kolejnym dniem bez deszczu rośnie jednak ryzyko trwałego ograniczenia plonów.
Jeszcze kilka tygodni temu prognozy dla europejskiego rynku cukru były stosunkowo optymistyczne. Dziś coraz więcej zależy od pogody.
Dla plantatorów buraka najbliższy miesiąc może okazać się ważniejszy niż wszystkie dotychczasowe zabiegi agrotechniczne wykonane od początku sezonu. To właśnie lipiec może przesądzić o tym, ile cukru wyprodukuje Europa i jakie będą warunki rynkowe w nadchodzącej kampanii.
Krzysztof Zacharuk
