Ich zdaniem propozycja pojawia się w szczególnie trudnym momencie – zaledwie kilka tygodni po wejściu w życie handlowej części umowy UE–Mercosur.
Wycofują się z wcześniejszych zapowiedzi
Jeszcze kilka miesięcy temu Komisja Europejska zapowiadała rekordowy budżet na promocję unijnej żywności. Teraz proponuje jego zmniejszenie niemal o połowę.
Projekt zakłada ograniczenie środków z 205 mln euro w 2026 roku do 112 mln euro w 2027 roku. Dla porównania, w 2025 roku budżet wynosił 120 mln euro, a w 2024 roku – 185,9 mln euro. Według organizacji producentów oznacza to bezprecedensową zmianę podejścia do wspierania promocji europejskiej żywności.
Propozycję przedstawiono podczas posiedzenia Grupy Dialogu Obywatelskiego ds. Jakości i Promocji przy Komisji Europejskiej. Co istotne, na tym samym spotkaniu dyskutowano o znaczeniu promocji unijnej żywności na rynkach państw trzecich oraz o wyzwaniach wynikających ze zmian w światowym handlu.
Dlaczego to ważne dla polskich producentów?
Środki z unijnych programów promocyjnych nie trafiają bezpośrednio do gospodarstw, lecz finansują kampanie promujące europejską żywność na rynkach zagranicznych. Korzystają z nich organizacje producentów i branżowe stowarzyszenia, które prowadzą działania wspierające eksport m.in. mięsa, produktów mlecznych, owoców, warzyw czy zbóż.
Zdaniem przedstawicieli sektora promocja jest jednym z narzędzi pozwalających zwiększać rozpoznawalność europejskich produktów oraz zdobywać nowych odbiorców poza Unią Europejską. Ograniczenie budżetu – jak oceniają – może utrudnić realizację takich działań.
Największe cięcia uderzą w eksport poza Unię
Najbardziej ograniczone mają zostać programy wielonarodowe (MULTI), realizowane wspólnie przez organizacje z kilku państw członkowskich. Ich budżet ma spaść z 60 mln do 20 mln euro, czyli o 67%.
Jeszcze większe redukcje przewidziano dla kampanii prowadzonych na rynkach państw trzecich – z 18 mln do 5 mln euro, co oznacza spadek o 72%. Znacznie mniejsze ograniczenia mają objąć programy krajowe (SIMPLE), których finansowanie zmniejszyłoby się o około 8%.
Rolnicy wiążą decyzję z umową UE–Mercosur
Szczególne kontrowersje budzi moment przedstawienia propozycji. Od 1 maja 2026 roku obowiązuje handlowa część umowy UE–Mercosur, która otworzyła unijny rynek na większy import produktów rolnych z Ameryki Południowej, w tym wołowiny i drobiu.
Przedstawiciele organizacji rolniczych zwracają uwagę, że w takiej sytuacji promocja europejskiej żywności powinna być wzmacniana, aby ułatwiać producentom zdobywanie nowych rynków zbytu i poprawiać ich konkurencyjność.
"To gra do jednej bramki"
Jerzy Wierzbicki, przewodniczący Grupy Roboczej "Promocja" Copa-Cogeca, uważa, że proponowane cięcia są sprzeczne z wcześniejszymi deklaracjami Komisji Europejskiej.
– Tej decyzji nie da się oddzielić od Mercosuru, a to dla polskich rolników temat wyjątkowo wrażliwy. Najpierw, w czasie batalii o umowę, obiecano nam rekordowy budżet promocji jako sygnał wsparcia przy otwieraniu rynku na konkurencję z Ameryki Południowej. A gdy umowa weszła w życie, Komisja odbiera europejskim producentom narzędzie, które miało im pomóc się obronić. To gra do jednej bramki. Znacznie rozsądniej jest inwestować w promocję i konkurencyjność, niż później dopłacać do skutków kryzysów – podkreśla.
Projekt budżetu nie jest jeszcze ostateczny
Przedstawiona propozycja będzie jeszcze przedmiotem dalszych prac w ramach unijnej procedury budżetowej. Ostateczne decyzje dotyczące finansowania promocji produktów rolno-spożywczych na 2027 rok mają zapaść w kolejnych miesiącach.
Na razie Komisja Europejska nie przedstawiła szczegółowego uzasadnienia proponowanych cięć. Organizacje producentów zapowiadają natomiast działania na rzecz utrzymania budżetu na poziomie co najmniej 205 mln euro.
Dla polskiego sektora rolno-spożywczego stawką nie jest wyłącznie wysokość środków przeznaczonych na promocję. Chodzi również o możliwość skutecznego konkurowania na światowych rynkach w czasie, gdy europejski rynek coraz szerzej otwiera się na import żywności spoza Unii Europejskiej.
Krzysztof Zacharuk
