Osiem organizacji reprezentujących hodowców i producentów zwierząt zrzeszonych w inicjatywie #HodowcyRazem apeluje o stabilne i spójne regulacje, które będą nie tylko ambitne, ale przede wszystkim możliwe do wykonania.
Biurokracja podnosi koszty produkcji
Rolnicy działają w coraz bardziej złożonym otoczeniu regulacyjnym. Kolejne przepisy mają realizować ważne cele środowiskowe, społeczne czy związane z jakością produkcji. Ich wdrażanie oznacza jednak dla gospodarstw dodatkowe obowiązki i koszty.
Zdaniem organizacji problemem nie jest sam kierunek zmian, lecz przede wszystkim ich tempo, skala oraz brak spójności regulacyjnej.
Każdy nowy wymóg oznacza czas potrzebny na analizę dokumentacji i dostosowanie działalności do zmieniających się zasad. W praktyce może wiązać się także z koniecznością korzystania z usług doradczych lub dostosowania gospodarstwa do nowych wymagań. W efekcie rosną koszty prowadzenia produkcji.
Dla gospodarstwa kosztem jest więc nie tylko samo spełnienie wymogu, lecz także czas potrzebny na jego obsługę i ryzyko kolejnych zmian przepisów.
Niespójne przepisy utrudniają planowanie inwestycji
Problem szczególnie wyraźnie widać przy planowaniu inwestycji. Gospodarstwo podejmujące decyzję o rozwoju potrzebuje jasnych zasad – zarówno na etapie przygotowania projektu, jak i jego realizacji.
#HodowcyRazem zwracają uwagę na sytuacje, w których poszczególne elementy systemu regulacyjnego nie są odpowiednio skoordynowane. Jako przykład wskazują zmiany terminów realizacji inwestycji finansowanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Przesunięcie terminu realizacji inwestycji bez jednoczesnego dostosowania pozostałych parametrów programu może prowadzić do niespójności i zwiększać niepewność po stronie producentów. W efekcie trudniej jest planować inwestycje i podejmować decyzje biznesowe dotyczące kolejnych lat.
W przypadku przedsięwzięć wymagających przygotowania dokumentacji i przejścia przez kolejne procedury administracyjne stabilność zasad ma szczególne znaczenie. Im większa niepewność co do warunków realizacji projektu, tym trudniej ocenić związane z nim ryzyko.
Za krótkie terminy zwiększają ryzyko utraty finansowania
Kolejnym problemem są terminy przewidziane na realizację inwestycji. Organizacje hodowców wskazują, że harmonogramy nie zawsze uwzględniają rzeczywisty czas potrzebny na przygotowanie dokumentacji, uzyskanie wymaganych pozwoleń, wybór wykonawców i przeprowadzenie prac.
Jeżeli termin jest zbyt krótki, rośnie ryzyko, że nawet dobrze przygotowany projekt nie zostanie zrealizowany na czas. Konsekwencją może być utrata finansowania albo konieczność poniesienia dodatkowych kosztów.
Z punktu widzenia gospodarstwa oznacza to większe ryzyko związane z podejmowaniem decyzji inwestycyjnych. Dlatego – zdaniem branży – terminy powinny uwzględniać rzeczywisty przebieg procesu inwestycyjnego, a nie wyłącznie formalny harmonogram programu.
Rolnik czeka na decyzję, a inwestycja się opóźnia
Na koszty i tempo rozwoju gospodarstw wpływa również przewlekłość postępowań administracyjnych. Dotyczy to m.in. decyzji środowiskowych, pozwoleń budowlanych i innych zgód wymaganych przy realizacji inwestycji.
Długotrwałe postępowanie może opóźnić realizację przedsięwzięcia. W dynamicznie zmieniających się warunkach rynkowych każda zwłoka może oznaczać utratę możliwości rozwojowych i osłabienie pozycji konkurencyjnej.
Organizacje branżowe zwracają uwagę, że jest to szczególnie istotne w kontekście konkurencji ze strony producentów z krajów, w których procedury są prostsze i bardziej przewidywalne.
Z wybujałych ambicji może wyniknąć chaos
Hodowcy nie kwestionują potrzeby regulowania rynku ani realizacji celów środowiskowych, społecznych czy jakościowych. Zwracają jednak uwagę, że przepisy powinny uwzględniać możliwość ich rzeczywistego wdrożenia. "Regulacje muszą być wykonalne, nie tylko ambitne" – podkreślają autorzy stanowiska.
Ich zdaniem przepisy, które są zbyt skomplikowane lub wymagają wykonania określonych działań w nierealnych terminach, nie przynoszą oczekiwanych efektów, a jednocześnie zwiększają obciążenia administracyjne. Dlatego kluczowe znaczenie mają stabilność prawa i przewidywalne warunki prowadzenia działalności.
Dla gospodarstwa oznacza to przede wszystkim możliwość wcześniejszego zaplanowania inwestycji i kosztów oraz ograniczenia ryzyka związanego ze zmianą zasad w trakcie realizacji przedsięwzięcia.
Rosnące wymagania mogą osłabiać konkurencyjność polskiej produkcji
Problem regulacji trzeba rozpatrywać również w kontekście konkurencyjności europejskiego rolnictwa. Producenci mierzą się już z rosnącymi kosztami energii, pracy i finansowania inwestycji. Dodatkowe obciążenia administracyjne mogą zwiększać koszty działalności i pogłębiać różnice konkurencyjne wobec producentów spoza Unii Europejskiej.
Dlatego przedstawiciele branży apelują o większą spójność i przewidywalność regulacji. Ich zdaniem przepisy powinny pozwalać realizować zakładane cele, ale jednocześnie nie mogą prowadzić do osłabienia potencjału produkcyjnego sektora.
Czas na stabilne i przewidywalne przepisy
W ocenie #HodowcyRazem koszty regulacji nie pozostają wyłącznie po stronie gospodarstw i przedsiębiorstw. Dodatkowe obciążenia administracyjne zwiększają koszty prowadzenia działalności, co może mieć wpływ na cały łańcuch produkcji żywności.
Dlatego w stanowisku pojawia się hasło: "biurokracja kosztuje – i płaci za nią konsument". Organizacje podkreślają, że stabilne i przewidywalne prawo jest potrzebne nie tylko do planowania inwestycji i produkcji. Ma ono również znaczenie dla utrzymania stabilnych warunków funkcjonowania rynku żywności.
Nie chodzi więc wyłącznie o liczbę przepisów. Z punktu widzenia producentów równie ważne jest to, aby regulacje były spójne, przewidywalne i możliwe do wykonania w określonym czasie.
Osiem organizacji wspólnie o przyszłości hodowli
Stanowisko z 26 sierpnia br. podpisało osiem organizacji reprezentujących polskich hodowców i producentów zwierząt. Wśród sygnatariuszy są m.in. Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus, Polska Federacja Rolna, Krajowy Związek Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej Polpig, Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza oraz organizacje reprezentujące producentów bydła mięsnego, drobiu, jaj i mleka.
Krzysztof Zacharuk
