Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego w lipcu 2026 r. średnia cena skupu mleka wyniosła 172,17 zł/hl, czyli około 1,72 zł/l. Była o 1,1% niższa niż w czerwcu i aż o 22,8% niższa niż przed rokiem.
Miesiąc wcześniej średnia krajowa wynosiła 174,09 zł/hl. Różnica to dokładnie 1,92 gr/l. Na pierwszy rzut oka lipcowy spadek może wydawać się niewielki, zwłaszcza po czerwcowej obniżce przekraczającej 6 gr/l. Dla producenta, który obserwuje kolejne cięcia od wielu miesięcy, mniejsza obniżka nadal pozostaje jednak obniżką.
Zanim porównamy 1,72 zł/l z konkretną fakturą, potrzebne jest jedno zastrzeżenie. GUS podaje średnią statystyczną, a nie cenę z cennika określonej mleczarni. Indywidualna stawka zależy między innymi od parametrów mleka, wielkości dostaw i systemu premiowania w danym zakładzie. To dlatego część rolników otrzymuje wyraźnie mniej lub więcej niż wynosi średnia dla województwa.
Zobacz też: Mleczarnie liczą na ratunek, resort wskazuje programy inwestycyjne
Cena mleka spada od jedenastu miesięcy
Najważniejsza w lipcowych danych nie jest sama obniżka o niespełna 2 gr/l, lecz długość całego trendu. Po wzroście odnotowanym w sierpniu 2025 r. średnia krajowa zmniejszała się w każdym kolejnym miesiącu.
W sierpniu ubiegłego roku wynosiła około 2,25 zł/l. W grudniu spadła do 1,99 zł/l, w styczniu 2026 r. do 1,88 zł/l, a w lipcu osiągnęła 1,72 zł/l.
W efekcie średnia cena zmniejszyła się:
- od stycznia do lipca – o około 16 gr/l;
- od końca 2025 r. – o około 27 gr/l;
- od sierpnia 2025 r. – o około 53 gr/l.
Ta chronologia jest istotna. Spadki trwały nie tylko wiosną i na początku lata, kiedy na rynek sezonowo trafia więcej mleka, lecz także jesienią i zimą. Większa bieżąca podaż mogła pogłębić obniżki, ale nie wyjaśnia całej przeceny.
Ceny mleka spadły w 14 województwach
W lipcu ceny obniżyły się w 14 z 16 województw. Niewielkie wzrosty pojawiły się jedynie w Małopolsce – o 0,74 gr/l – oraz w woj. świętokrzyskim – o 0,32 gr/l. Największą miesięczną obniżkę GUS odnotował w Lubelskiem, gdzie średnia cena spadła o 5,15 gr/l.
Te dwa lokalne wzrosty nie zmieniają ogólnego obrazu. W porównaniu z grudniem 2025 r. lipcowe ceny były niższe we wszystkich województwach. Najwięcej za mleko nadal płacono w Podlaskiem – średnio 1,84 zł/l, a najmniej w Pomorskiem – 1,60 zł/l. Różnica między tymi regionami wyniosła dokładnie 23,42 gr/l.
Szczegółowe ceny oraz miesięczne zmiany dla wszystkich województw przedstawia tabela.
Opracowanie własne na podstawie danych GUS. Ceny za czerwiec i lipiec zaokrąglono do dwóch miejsc, natomiast zmianę obliczono z dokładnych wartości w zł/hl.
Dlaczego presja na ceny mleka nie odpuszcza?
Odpowiedzi nie znajdziemy w jednym wydarzeniu ani w cenniku jednej mleczarni. Na europejskim rynku było więcej surowca, rosła produkcja trwałych produktów mlecznych, a kupujący nie chcieli odbierać wszystkich ilości po wcześniejszych cenach.
Z najnowszego dashboardu rynku mleka Komisji Europejskiej wynika, że od stycznia do maja 2026 r. unijny skup mleka wzrósł o 3,7% rok do roku. Produkcja masła zwiększyła się w tym czasie o 9,7%, a odtłuszczonego mleka w proszku aż o 12%.
Na rynek trafiało więc nie tylko więcej mleka, lecz także więcej masła i proszków, które mleczarnie musiały sprzedać albo magazynować. Rosła konkurencja o odbiorców, a importerzy mogli ostrożniej podchodzić do zakupów i negocjować niższe ceny.
Potwierdza to indeks FAO. Światowe ceny produktów mlecznych spadły w lipcu o 0,7% i były o 24,8% niższe niż rok wcześniej. Na rynku ciążyły duże dostawy z UE i Oceanii oraz słabszy popyt na pełne mleko w proszku, szczególnie ze strony Chin. Niewielkie odbicie cen serów nie wystarczyło, aby zmienić kierunek całego indeksu.
Słabsze otoczenie widać również w wynikach polskiego handlu. Według raportu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wartość polskiego eksportu produktów mlecznych w pierwszym półroczu 2026 r. wyniosła 1,9 mld euro i była o 10% niższa niż przed rokiem. Przychody ze sprzedaży do państw UE zmniejszyły się o 16%, podczas gdy eksport poza Unię wzrósł o 8%.
Nie oznacza to, że polskie firmy wywiozły o 10% mniej produktów – KOWR podaje wartość sprzedaży, a nie jej wolumen. Dane pokazują jednak, że eksport przyniósł mniejsze przychody. Ma to szczególne znaczenie, ponieważ rynek unijny nadal odpowiadał za 68% wartości polskiego wywozu produktów mlecznych.
Rolnik dostaje mniej, a w sklepie masło kosztuje 99 groszy
Trudno się dziwić, że takie zestawienie wywołuje frustrację producentów. Na fakturach od miesięcy pojawiają się kolejne obniżki, koszty utrzymania stada pozostają wysokie, a w tym samym czasie sklepy przyciągają klientów mlekiem lub masłem po 99 groszy. Dla hodowców takie promocje stają się symbolem sytuacji, w której wartość ich pracy i ponoszone koszty zupełnie znikają z pola widzenia konsumenta.
Promocyjna cena na półce nie jest wprawdzie ceną otrzymywaną przez rolnika, ale rodzi uzasadnione pytania: kto ponosi koszt tak dużej obniżki i czy silna konkurencja między sieciami nie zwiększa presji na wcześniejsze ogniwa łańcucha dostaw?
Jak sprzedaż masła za 99 groszy wyjaśnia UOKiK i czy takie promocje mogą naruszać prawo? Odpowiedzi Urzędu przedstawiliśmy w artykule:
Proszki zaczęły drożeć, ale tłuszcze nadal są pod presją
Po mocnej przecenie z 7 lipca, kiedy indeks międzynarodowej platformy aukcyjnej Global Dairy Trade spadł o 4,9%, rynek zaczął częściowo odrabiać straty. Indeks wzrósł o 1,5% 21 lipca, o 0,1% 4 sierpnia i o 2,3% 18 sierpnia. Po połączeniu tych zmian nadal pozostawał jednak około 1,2% poniżej poziomu sprzed lipcowej przeceny.
Najnowsza aukcja pokazała również, że rynek nie poprawia się równomiernie. Według zestawienia AHDB opartego na wynikach Global Dairy Trade 18 sierpnia:
- OMP podrożało o 7,6%;
- PMP – o 3%;
- cheddar – o 0,6%;
- masło potaniało o 2%;
- bezwodny tłuszcz mleczny – o 6%.
Proszki zaczęły więc odrabiać wcześniejsze straty, ale tłuszcze mleczne nadal taniały. Dla producentów surowca ma to znaczenie, ponieważ poszczególne mleczarnie wytwarzają różny zestaw produktów. Poprawa notowań OMP może być ważniejsza dla zakładu nastawionego na proszki niż dla mleczarni, której sprzedaż opiera się głównie na maśle albo serach.
Sierpniowe wyniki GDT nie tłumaczą ceny za mleko dostarczone w lipcu. Pokazują jedynie, w jakich warunkach mleczarnie będą sprzedawały część produktów w kolejnych tygodniach. Na razie poprawa jest zbyt krótka i obejmuje zbyt małą część rynku, aby uznać ją za odwrócenie trendu w cenach surowca.
