Stres cieplny u cieląt rozwija się po cichu. Nie daje tak wyraźnych sygnałów jak u krów, dlatego łatwo go przeoczyć.
– U cieląt stres cieplny jest trudniejszy do wychwycenia niż u krów. Nie widzimy od razu spadku mleka, dlatego pierwsze objawy często umykają naszej uwadze – podkreśla Jagoda Zielazek.
Efekt? Gorsze przyrosty, mniejsze pobranie paszy, większa podatność na biegunki i choroby, a w konsekwencji słabszy odchów.
Woda to dopiero początek
Czy wystarczy zapewnić cielętom świeżą wodę? To absolutna podstawa, ale nie jedyny element walki z upałami. Równie ważne okazują się higiena, sucha ściółka, ograniczanie wilgoci oraz właściwa wentylacja budynku.
– Sama wysoka temperatura nie musi oznaczać dużych problemów zdrowotnych. Gorzej, gdy pojawia się połączenie ciepła i wilgoci – wtedy warunki do rozwoju patogenów stają się idealne – wyjaśnia specjalistka.
Jeden stres na raz
W gospodarstwie w Górznie obowiązuje prosta zasada: nie dokładać cielętom kolejnych powodów do stresu. Przegrupowanie, zmiana paszy, odstawienie od mleka czy szczepienia są planowane tak, aby nie nakładały się na siebie.
To rozwiązanie pomaga utrzymać pobranie paszy i ograniczyć problemy zdrowotne nawet podczas największych upałów.
Jak jeszcze można pomóc cielętom przy wysokich temperaturach?
Dlaczego nowo narodzone cielęta latem nadal trafiają pod lampy grzewcze? Jaką rolę odgrywają drożdże dodawane do preparatu mlekozastępczego? I dlaczego ustawienie budek „w szachownicę” może poprawić dobrostan zwierząt?
O sprawdzonych sposobach ograniczania stresu cieplnego u cieląt, które nie wymagają kosztownych inwestycji, przeczytasz w najnowszym wydaniu top agrar.
Ten artykuł pochodzi z wydania 7/2026
czytaj więcej
