StoryEditor

Tönnies jednak nie przejmie zakładów Vion. Kto blokuje operację?

Niemiecki urząd zablokował przejęcie trzech zakładów Vion przez Tönnies. Zdaniem urzędników koncentracja w tym sektorze zagrażałaby konkurencyjności rynku i uderzała w rolników.

26.06.2025., 15:00h
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego niemiecki urząd zakazał Tönniesowi przejęcia zakładów Vion?
  • Co planował Tönnies i jak to wpłynęłoby na rynek mięsa?
  • Jakie były powody wycofania się Vion z Niemiec?
  • Czy protesty aktywistów mogły wpłynąć na decyzję urzędników?
  • Co dalej z zakładami Vion i kto może je teraz przejąć?

Vion sprzedaje zakłady, ale nie każdy może je kupić

Holenderski koncern Vion od miesięcy wycofuje się z rynku niemieckiego. Jak pisaliśmy wcześniej, firma sprzedała już część zakładów, a swoją działalność chce skupić wyłącznie na krajach Beneluksu. Jednym z potencjalnych nabywców aktywów był Tönnies – największy gracz na rynku mięsnym w Niemczech. Grupa ta zamierzała przejąć zakłady w Buchloe, Crailsheim i Waldkraiburgu.

Jak jednak poinformował portal euromeatnews.com, Federalny Urząd Antymonopolowy powiedział tej transakcji „nie”. W uzasadnieniu czytamy, że przejęcie „znacznie wzmocniłoby pozycję rynkową Tönnies, ze szkodą dla rolników i mniejszych konkurentów”.

Urzędnicy ostrzegają przed monopolem i stratami dla rolników

Tönnies już dziś dominuje na rynku wieprzowiny i posiada znaczące udziały w uboju bydła. Gdyby przejął zakłady Vion, uzyskałby ponad 40% udziału w rynku w kluczowych regionach południowych i wschodnich Niemiec. To, zdaniem urzędników, oznaczałoby zbyt dużą koncentrację rynku w jednych rękach.

- Przejęcie ograniczyłoby alternatywne opcje dla producentów i nabywców, rozszerzając w ten sposób pozycję rynkową Grupy Tönnies i jej zakres działania. Niedogodności pojawiłyby się również w całym kraju dla nabywców produktów uboju – ostrzega Andreas Mundt, prezes Federalnego Urzędy Antymonopolowego. Powstałaby dominująca pozycja Tönnies w sektorze wołowiny i jeszcze silniejsza pozycja w sektorze świń.

To z kolei uderzałoby bezpośrednio w rolników, którzy mieliby coraz mniej możliwości sprzedaży swoich zwierząt, a także w inne zakłady przetwórcze, które nie byłyby w stanie konkurować z tak silnym graczem. Urząd podkreślił również, że propozycje zobowiązań przedstawione przez Tönnies – w tym odsprzedaż czy dzierżawa części majątku – nie były wystarczające.

W kwietniu protestujący zablokowali zakład, który miał trafić do Tönnies

O planowanym przejęciu informowaliśmy w kwietniu w artykule „Protest w rzeźni Vion. Aktywiści weszli na dach i przykleili się do ziemi”. To właśnie zakład w Crailsheim był jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów przejęcia – zarówno ze względu na jego znaczenie dla lokalnego rynku, jak i protesty aktywistów, którzy oskarżali Tönnies o „niszczenie rynku i wyzysk zwierząt”.

Protesty organizacji „Gemeinsam gegen die Tierindustrie” były szeroko komentowane w niemieckich mediach. Kilkudziesięciu aktywistów blokowało bramę i dach zakładu, domagając się powstrzymania transakcji.

Vion musi szukać nowych nabywców swoich zakładów w Niemczech

Jak już przypominaliśmy, holenderski koncern ogłosił w czerwcu 2024 roku, że chce opuścić niemiecki rynek. Powodem mają być straty finansowe i chęć skoncentrowania się na bardziej rentownych rynkach. Już wcześniej sprzedano zakłady w Bawarii czy spółkę handlową Vion Zucht- und Nutzvieh GmbH.

Plan zakładał szybkie pozbycie się trzech kolejnych zakładów – w tym tych, które chciał przejąć Tönnies. Teraz jednak ten scenariusz stanął pod znakiem zapytania.

image

Już nie uda się zablokować umowy z krajami Mercosur?

Decyzja nie jest jeszcze ostateczna

Jak zaznacza euromeatnews.com, decyzja niemieckiego urzędu nie jest jeszcze prawomocna. Tönnies może się od niej odwołać do Wyższego Sądu Krajowego w Düsseldorfie. Firma nie wyklucza takiego kroku – stawką jest bowiem znaczne zwiększenie wpływów na rynku uboju bydła i trzody chlewnej.

Na razie jednak Grupa Tönnies musi wstrzymać swoje plany. A to oznacza, że Vion – choć wycofuje się z Niemiec – musi szukać innych kupców na swoje zakłady.

Na podst. euromeatnews.com

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiuk

Maria Khamiuk – dziennikarka pisząca o rolnictwie, rynkach produktów rolnych oraz polityce rolnej Unii Europejskiej. Od ponad pięciu lat przygotowuje artykuły, analizy i reportaże dotyczące sytuacji w rolnictwie oraz międzynarodowego handlu produktami rolnymi, publikowane m.in. na łamach topagrar.pl (Top Agrar), tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy), a także inne portale AgroHorti Media. Najczęściej opisuje to, co dzieje się na rynkach rolnych – takich jak rynek mleka, świń, bydła mięsnego czy zbóż – a także tematy związane z hodowlą zwierząt gospodarskich, chorobami zwierząt i polityką rolną UE. Na co dzień pracuje z danymi statystycznymi, dokumentami instytucji krajowych i unijnych oraz raportami branżowymi, starając się przekładać liczby i przepisy na prosty, zrozumiały język. W swoich tekstach stawia na rzetelność informacji i jasne wyjaśnianie zmian, tak aby rolnicy mogli szybko zorientować się, co nowe decyzje i dane oznaczają w praktyce.
Obszary tematyczne: rynki rolne, polityka rolna UE, Wspólna Polityka Rolna, handel międzynarodowy w rolnictwie, rynek mleka, rynek trzody chlewnej, rynek bydła mięsnego, rynek zbóż, choroby zwierząt gospodarskich.
Kontakt: [email protected]
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/maria-khamiuk-8b62b226b/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
06. maj 2026 12:33