StoryEditor

50 tys. ton wołowiny z Australii na europejskim rynku? UE pod presją negocjacji

W negocjacjach handlowych UE–Australia wraca temat kwot bezcłowych na mięso, m.in. wołowinę, baraninę i kozinę. Australijczycy chcą znacznie więcej niż mają dziś.

Andreas Beckhove
23.02.2026., 10:00h

Australijski sektor mięsny jasno określił swoje minimalne wymagania wobec umowy o wolnym handlu z Unią Europejską. Australijskie Stowarzyszenie Przemysłu Mięsnego (AMIC) i organizacja branżowa Meat and Livestock Australia (MLA) żądają ustanowienia kontyngentów na dostawy objęte preferencjami taryfowymi w wysokości co najmniej 50 000 ton wołowiny i 67 000 ton mięsa baraniego i koziego. Tłem są trwające negocjacje między Komisją Europejską a rządem Australii, które ostatnio – 13 lutego 2026 r. – zakończyły się bez konkretnego porozumienia.

Zobacz też: Do Mercosur dochodzi Australia. Ursula von der Leyen uda się tam w lutym

Dostęp do rynku UE dla australijskiej wołowiny pozostaje ograniczony

Z danych MLA wynika, że aktualne unijne kontyngenty dla australijskich dostaw mięsa są zdecydowanie mniejsze. W przypadku wołowiny przewidziano obecnie jedynie 3 389 ton, a dla baraniny i koziny 5 851 ton.

Dla porównania:

  • wołowina z krajów Mercosur korzysta z unijnej kwoty wynoszącej 99 000 ton,
  • wołowina z Kanady z kontyngentu 50 000 ton,
  • Nowa Zelandia w sektorze mięsa baraniego i koziego dysponuje bezcłową kwotą 38 000 ton, a dodatkowo może eksportować 125 769 ton w ramach porozumień WTO.

image

Holandia wykryła zakazane w UE hormony w brazylijskiej wołowinie. Dzieje się to, o czym wszyscy ostrzegali

Przewodniczący AMIC Tim Ryan podkreślił, że Australia jest dobrze przygotowana jako partner o podobnych standardach w zakresie jakości i zrównoważonej produkcji, dlatego nie powinna być traktowana gorzej niż konkurenci. Z kolei lider grupy MLA Andrew McDonald zwrócił uwagę, że dostęp do rynku UE pozostawał praktycznie niezmieniony przez prawie 50 lat, a po Brexicie jeszcze się zmniejszył. Jego zdaniem umowa o wolnym handlu to jedyna realna szansa na wyrównanie tej niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej.

Kwoty bezcłowe i oznaczenia geograficzne – główne punkty sporne

Organizacje branżowe jasno deklarują: jeśli umowa nie spełni ich minimalnych oczekiwań dotyczących kwot mięsa, nie widzą interesu narodowego w jej zawarciu. Oprócz kontyngentów na wołowinę oraz baraninę i kozinę, punktem spornym pozostaje również wzajemne uznawanie oznaczeń geograficznych produktów. Już w 2023 roku negocjacje załamały się w ostatniej chwili – Australia krytykowała wówczas zbyt ograniczony dostęp do rynku UE dla swoich produktów rolnych.

Po ostatniej rundzie rozmów Komisja Europejska poinformowała o „dobrym postępie”, wskazując jednak, że pozostaje „niewielka liczba otwartych kwestii”.

Źródło: topagrar.com

Andreas BeckhoveAndreas Beckhove
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
23. luty 2026 11:07