StoryEditor

Paragwaj dopiero wdraża identyfikację bydła? "Ponury żart w kontekście umowy z Mercosur"

To kolejny absurd podpisanej umowy pomiędzy UE i krajami Mercosur. Brak spełnienia podstawowych standardów produkcji dotyczy 69 proc. populacji bydła w Paragwaju.

01.04.2026., 12:00h

Oficjalna Służba Weterynaryjna Paragwaju (Servicio Veterinario Oficial del Paraguay) chwali się, że już 4 mln szt. cieląt zostało zarejestrowanych w systemie SIAP (System Identyfikacji Zwierząt Paragwaju). Co ciekawe te 4 mln. szt. stanowią zaledwie 31% całej populacji bydła objętej identyfikacją, co oznacza, że pozostałe 69 proc. nie zostało zidentyfikowane. 

- W porównaniu z końcem poprzedniego roku w tym okresie odnotowano 30-procentowy wzrost liczby zidentyfikowanych sztuk bydła, co świadczy o szybkiej konsolidacji systemu na poziomie krajowym, już w drugim roku jego funkcjonowania - podaje Senacsa Paraguay. Jednocześnie podkreśla, że identyfikacja zwierząt jest kluczowym narzędziem wzmacniającym identyfikowalność, optymalizującym kontrole sanitarne, zapobiegającym ewentualnym sytuacjom kryzysowym w zakresie zdrowia zwierząt i umożliwiającym szybką reakcję na nie, a także gwarantującym jakość i bezpieczeństwo produktów pochodzenia zwierzęcego. 

- Ponadto przyczynia się do przejrzystości systemu produkcyjnego, ułatwia dostęp do bardziej wymagających rynków oraz poprawia konkurencyjność paragwajskiego sektora hodowlanego w skali krajowej i międzynarodowej, stwarzając większe możliwości rozwoju. Współpraca i koordynacja działań z producentami ma zasadnicze znaczenie dla kontynuowania tego procesu w sposób odpowiedzialny i terminowy, z korzyścią dla całego łańcucha produkcji zwierzęcej - czytamy na FB Służby Weterynaryjnej Paragwaju.

Dostęp do rynków "wymagających"

Bardzo ciekawy tok myślenia, szczególnie w kontekście umowy UE z krajami Mercosur i otwarciem drzwi na tysiące ton wołowiny. Dziwi jednak fakt, że identyfikacja i rejestracja zwierząt rozpoczęła się dopiero dwa lata temu i nadal 69 proc. populacji bydła w tym kraju nie ma znanego statusu. Co jest jednoznaczne z tym, że w żaden sposób nie jest ono kontrolowane, a więc w jaki sposób ma być ocenione czy warunki produkcji i standardy były tożsame z wymaganiami unijnymi?

Postęp cywilizacyjny paragwajskiej hodowli

Mieliśmy już w UE wołowinę z estradiolem i progesteronem z Brazylii i Urugwaju, pytanie jak Unia Europejska zamierza zapewnić bezpieczeństwo żywności - wołowiny, od bydła o kompletnie niewiadomym pochodzeniu i statusie zdrowotnym. Skąd pewność, że wołowina pochodzi z zarejestrowanych sztuk? 

Z danych KE wynika, że co roku import wołowiny z Paragwaju do UE utrzymuje się na podobnym poziomie. W 2025 r. wyniósł 4,7 tys. ton wołowiny, która trafiła na unijny rynek. Z informacji tamtejszych służb weterynaryjnych wynika, że Paragwaj szykuje się do zwiększenia eksportu, na który zezwoli dodatkowo podpisana umowa z krajami bloku Mercosur, która wejdzie w życie 1 maja. Raczej do tego czasu Paragwaj nie zdąży zarejestrować kolejnych 8 mln szt. bydła, chyba, że będzie się to działo na kilkadziesiąt dni przed ubojem.

To duże ryzyko dla konsumentów i dla europejskich rolników. Wołowina przeznaczona na eksport np. z byków kosztuje od 4,6 do 4,8 dolara za kg (ok. 4 euro), a z krów 4,4 dolara za kg (ok. 3,8 euro). W porównaniu do unijnych stawek na poziomie 6-7 euro/kg to przepaść. 

Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny skomentował status identyfikacji bydła w Paragwaju jako "ponury żart" oraz "postęp cywilizacyjny" i nic dziwnego, bo KE zdając sobie z tego sprawę dopuściła takiego kontrahenta na rynek europejski nie zdając sobie sprawy z ryzyka jakie niesie to za sobą jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności. 

Dla przypomnienia Polska jest członkiem Unii Europejskiej od 1 maja 2004 r., a rolnicy chcąc produkować zwierzęta przeznaczone na rynek europejski zgodnie ze standardami musieli się do warunków dostosować poprzez spełnienie wielu wymagań sanitarnych i epidemiologicznych, ale również poprzez wdrożoną Ustawę z 2004 r. o obowiązkowym Systemie Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt.

Głównym celem było dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa żywności zgodnie z wymogami Unii Europejskiej oraz uzyskanie pełnego dostępu do rynku produktów pochodzenia zwierzęcego z innych państw członkowskich. Europejscy rolnicy, w tym polscy - muszą, a kontrahenci spoza UE "kiedyś może wdrożą". 

Dorota Kolasińska
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska Redaktor Prowadząca topagrar.pl
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
01. kwiecień 2026 13:01