Jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia 1 lipca nic nie zapowiadało tego, że w Sejmie odbędzie się naprawdę ostra wymiana zdań.
Dyskusja budżetowa szybko zeszła z liczb na problem, który dla rolników ma kluczowe znacznie. Posłowie wyjaśniali, dlaczego – ich zdaniem – środki przeznaczone na wsparcie gospodarstw nie zawsze trafiają tam, gdzie są najbardziej potrzebne.
Punktem wyjścia była mocna wypowiedź byłego ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego (PSL).
"Marnuje się cholernie dużo pieniędzy"
Chociaż ministerstwo rolnictwa przedstawiło informację o prawidłowym wykonaniu budżetu, to właśnie wystąpienie posła Siekierskiego nadało ton dalszej dyskusji.
Były szef MRiRW zwrócił uwagę nie na wysokość środków przeznaczanych na rolnictwo, lecz na sposób ich uruchamiania. Jego zdaniem pieniądze zbyt często trafiają do resortu dopiero pod koniec roku, kiedy ich wykorzystanie staje się bardzo trudne.
– Marnuje się cholernie dużo pieniędzy, dlatego że przydziały przychodzą w ostatnim okresie. We wrześniu nie ma już możliwości zrobić przetargów i wydać tych środków w sposób racjonalny – grzmiał polityk.
Siekierski ocenił, że problem wynika z mechanizmu zarządzania środkami budżetowymi: – Wiele rzeczy jest blokowanych na szczeblu Ministerstwa Finansów.
W jego ocenie skutkiem takiego systemu jest zwrot części niewykorzystanych pieniędzy do budżetu państwa. – Ministerstwo Finansów robi wszystko, żeby jak najwięcej pieniędzy wróciło, bo poprawia mu się stan budżetu państwa – tłumaczył Siekierski.
Jak podkreślał, nie chodzi o zwiększanie wydatków na rolnictwo, ale o stworzenie takich zasad, które pozwolą wykorzystać środki już zapisane w budżecie. Zaapelował również, aby komisja rolnictwa mocniej zabiegała o zmiany podczas prac Komisji Finansów Publicznych.
Kolejne wystąpienia pokazały, że problem jest szerszy
Choć następni posłowie poruszali różne zagadnienia, ich pytania prowadziły do podobnego wniosku – skuteczność programów wsparcia zależy nie tylko od wysokości przeznaczonych środków, ale także od zasad ich wykorzystania.
Posłanka Anna Gembicka (PiS) zwróciła uwagę na zmniejszenie środków przeznaczonych na restrukturyzację gospodarstw oraz niewielkie wykorzystanie pomocy dla rolników z Żuław.
Pytała, czy wynikało to z małego zainteresowania producentów, czy z warunków programów, które utrudniały uzyskanie wsparcia. Zasygnalizowała również wątpliwości dotyczące organizacji przetargów prowadzonych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.
Z kolei poseł Kazimierz Gwiazdowski (PiS) wskazał na niski poziom wykorzystania środków przeznaczonych na dopłaty do ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich.
Zwracał uwagę, że skoro znaczna część pieniędzy pozostaje niewykorzystana, warto przeanalizować przyczyny niewielkiego zainteresowania programem. Apelował również o powrót wsparcia na odbiór folii rolniczych oraz zwiększenie zwrotu akcyzy od oleju napędowego wykorzystywanego w produkcji rolnej.
Poseł Kazimierz Plocke (KO) przypomniał natomiast o zapowiadanym programie pożyczek dla producentów rolnych przeznaczonych na spłatę zobowiązań cywilnoprawnych. Pytał, kiedy rolnicy będą mogli skorzystać z instrumentu, na który w budżecie zabezpieczono 100 mln zł.
Choć były to różne zagadnienia, wszystkie wpisywały się w szerszą dyskusję o skuteczności państwowych instrumentów wsparcia i sprawności wydatkowania środków przeznaczonych dla rolnictwa.
Resort przedstawił wykonanie budżetu
Ministerstwo rolnictwa poinformowało, że w 2025 roku na rolnictwo, rozwój wsi, rynki rolne i rybołówstwo – wraz ze środkami krajowymi i unijnymi – przeznaczono ponad 78,8 mld zł.
Finansowano z nich m.in. płatności bezpośrednie, działania Wspólnej Polityki Rolnej, pomoc po klęskach żywiołowych, dopłaty do ubezpieczeń oraz instrumenty realizowane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła wykonanie budżetu przez resort rolnictwa, ARiMR i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Wskazane podczas kontroli uchybienia miały charakter organizacyjny i – według NIK – nie wpłynęły na końcową ocenę realizacji budżetu.
Nie o wysokość budżetu, lecz o skuteczność wydawania pieniędzy
Posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi pokazało, że coraz częściej dyskusja o finansowaniu rolnictwa nie dotyczy już wyłącznie wysokości środków przeznaczanych na ten sektor.
Znacznie więcej emocji budzi pytanie, czy państwo potrafi przekazać zaplanowane pieniądze rolnikom na czas i stworzyć mechanizmy, które pozwolą wykorzystać je zgodnie z ich przeznaczeniem.
To właśnie ten problem połączył większość wystąpień podczas komisji – niezależnie od politycznych różnic między posłami. Wspólnym mianownikiem debaty było przekonanie, że dobrze skonstruowany budżet nie wystarczy, jeśli system nie pozwala skutecznie przełożyć zapisanych w nim środków na realne wsparcie dla gospodarstw.
Retransmisję posiedzenia komisji można obejrzeć tutaj.
Krzysztof Zacharuk
