StoryEditor

Kolejna skażona partia słonecznika z Argentyny w Bułgarii. Pestycydy przekraczają unijne normy

Kolejny statek ze słonecznikiem z Argentyny dopłynął do portu w Warnie, a badania wykazały przekroczenie dopuszczalnych poziomów pestycydów. Bułgarscy rolnicy alarmują i domagają się blokady importu.

11.03.2026., 13:30h

Drugi statek ze słonecznikiem z Argentyny

Afera słonecznikowa w Bułgarii rozkręca się na dobre. Do portu w Warnie dopłynął kolejny statek ze słonecznikiem z Argentyny (państwa Mercosur), którego badania wykazały, że zawiera nadmiar pestycydów i nie spełnia określonych w Unii Europejskiej norm.

O pierwszym statku, który dopłynął z argentyńskim słonecznikiem do portu w Warnie, pisaliśmy w artykule: Przekroczone normy pestycydów w argentyńskim słoneczniku. Gdzie trafił towar?​ - informowaliśmy wówczas, że kontrole wykazały przekroczenie dopuszczalnych poziomów dwóch substancji czynnych: malationu i deltametryny. Jednocześnie na samą wieść o tym, że do Bułgarii płyną statki ze słonecznikiem z importu, jego ceny spadły o 10%.

Teraz Bułgarska Agencja Bezpieczeństwa Żywności BFSA ponownie informuje o tym, że analiza ziarna z drugiego statku potwierdziła obecność takich substancji, jak: 

  • pirymifos metylowy, 
  • deltametryna,
  • i malation.

Przekroczone normy pestycydów w słoneczniku z Argentyny

Wyniki badań ziarna słonecznika, który przypłynął na drugim statku z Argentyny, są zniewalające. BFSA informuje, że zarówno poziom malationu, jak i deltametryny przekracza najwyższe dopuszczalne poziomy (NDP), które zostały określone w rozporządzeniu (WE) nr 396/2005 (jest to rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady ws. najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w żywności i paszy pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz na ich powierzchni).

– W przypadku malationu przekroczenie wynosi około trzykrotności dopuszczalnej ilości, a w przypadku deltametryny odnotowano spadek w porównaniu z wynikami z pierwszego naczynia, ale wartość nadal pozostaje powyżej dopuszczalnego progu – czytamy w komunikacie BFSA.

Okazuje się, że normy nie zostały przekroczone jedynie w przypadku pirymifosu metylowego. Badania jego zawartości wykazały, że przy uwzględnieniu zastosowanej niepewności pomiaru wynoszącej 50% zgodnie z metodologią SANTE, jest on poniżej najwyższego dopuszczalnego poziomu.

BFSA wyraźnie podkreśla, że badania ziarna słonecznika, który przypłynął z Argentyny do Warny na drugim statku, wykazały obecność metali ciężkich, takich jak: ołów, kadm i nikiel. Jak wynika z komunikatu, pierwiastki te zostały zidentyfikowane przez służby również w pierwszej partii ziarna, która przypłynęła do portu, jednak ich stężenie było w normie.

– Zmierzone wartości są niższe od dopuszczalnych stężeń określonych w rozporządzeniu (UE) 2023/915, co oznacza, że próbka spełnia wymogi regulacyjne – twierdzi BFSA.

BFSA zapewnia, że sprawuje urzędową kontrolę nad całym procesem importu i transportu słonecznika z Argentyny oraz przetworzenia do momentu zakończenia procedur importowych.

Rolnicy żądają wyjaśnień ws. importu słonecznika z Mercosur

Bułgarscy rolnicy są poruszeni informacją dotyczącą importu słonecznika z Argentyny i apelują do tamtejszego Ministerstwa Rolnictwa o interwencję w Ministerstwie Gospodarki. Producenci zbóż domagają się przedstawienia analizy, na której podstawie rząd Bułgarii podjął decyzję o koordynacji umowy z Mercosurem.

Umowa w ogóle nie obejmuje słonecznika jako uprawy, dlatego konieczne jest przeanalizowanie stanowiska Bułgarii wspólnie z branżą – poinformowała Narodowa Agencja Rolna na łamach portalu Agri.bg.

– Tę analizę należy przeprowadzić na nowo, aby uwzględnić wpływ importu nie tylko do Bułgarii z Mercosuru, ale także do innych krajów europejskich, gdzie jest on sprzedawany – jaki będzie on miał na nas wpływ pośrednio. Należy kontrolować statki, które wpływają, nie tylko to, jakie są próbki, ale co dzieje się ze słonecznikiem później, dokąd trafia śruta z przetwórstwa i wszystkie inne surowce, co się z nimi dzieje. Wszystko to musi być upublicznione – powiedział Ilija Prodanow, przewodniczący Krajowego Stowarzyszenia Producentów Zbóż portalowi Agri.bg.

image

Rolnicy i przetwórcy mają dość legislacyjnej huśtawki. Mocny apel do rządu

Z informacji udostępnionych przez portal Agri.bg wynika, że rolnicy z Krajowego Stowarzyszenia Producentów Zbóż zostali zaproszeni do udziału w procesie kontroli trzeciego statku ze słonecznikiem z Argentyny, który wciąż nie dopłynął do portu w Wardzie.

– Czekamy tylko na informacje, jak to będzie przebiegać jako organizacja, ponieważ dostęp do portu jest ograniczony. Kiedy zbliży się trzeci statek, podamy nazwiska osób, które zostaną wpuszczone na teren portu i wezmą udział w kontrolach – zapowiedział Prodanow.

6 statków ze słonecznikiem

25 lutego br. Agri.bg informowało, że do Bułgarii ma przybyć łącznie sześć statków z nasionami słonecznika z Argentyny. Wówczas informacje o tym, że trzy z nich są już w drodze, były jeszcze nieoficjalne, a szef BFSA rozpoczynał działania monitorujące, teraz wszystko się potwierdziło.

Zgodnie z przepisami, jeśli dostarczony słonecznik nie spełnia europejskich wymogów fitosanitarnych i wykazuje podwyższoną zawartość pestycydów, transportujące go statki nie powinny być rozładowane i zostać zawrócone.

– Tak jak to się dzieje z bułgarskimi statkami przy wjeździe do różnych krajów. Jeśli nie spełniają określonych wymagań technicznych, czy to dotyczących jakości wypieków, czy owadów, czy jakichkolwiek szkodników – statek jest zwracany. Taka praktyka zawsze była w handlu międzynarodowym – skomentował Prodanow.

image

Rolnicy jako uprzywilejowana grupa? Posłanka: to nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia

Rolnicy grożą protestami i blokadą portów

Po ostatnich wydarzeniach w porcie w Wardzie bułgarscy rolnicy nie kryją niezadowolenia z zaistniałej sytuacji i domagają się konkretnych działań zabezpieczających rynek. W przeciwnym razie są gotowi stanąć do protestu.

Pod postem zamieszczonym na Facebooku przez prezesa Krajowego Stowarzyszenia Producentów Zbóż Ilija Prodanowa ws. importu słonecznika z Argentyny do Bułgarii rozgorzała burzliwa dyskusja rolników, którzy wprost pisali, że nie zgadzają się na to, by ziarno zawierające znaczne pozostałości pestycydów trafiało do ich państwa:

  • Całkowita blokada portów. Rolnictwo jest tym, co wyciągnęło Bułgarię z katastrof narodowych. Liczy się jakość. Produkujemy wystarczająco dużo, aby wykarmić naszych ludzi”.
  • „Być może nadszedł czas aktywnego protestu i blokowania państwa. Jeśli śpimy jak zawsze, to kończymy na poszukiwaniu innych środków utrzymania”.
  • „NATYCHMIAST ORGANIZUJEMY SIĘ DO BLOKADY, NIE MA INNEJ MOŻLIWOŚCI”.
  • „Jakby celowo chcieli zniszczyć nasz sektor, import ukraiński nie wystarczył, a teraz ten”.
  • Wyjdźmy na protest i zablokujmy całą Bułgarię! Do kiedy będziemy to tolerować? Za dwa lata będzie tylko import, bo nie będzie komu produkować w naszej ojczyźnie”.
  • Czas na protest przeciwko politykom sprzedaży, którzy nakładają na nas "Zielone" wymagania i zawierają umowy na dostawy "Niezielonych" towarów rolnych. Protest” – grzmią bułgarscy rolnicy w komentarzach pod postem dostępnym TUTAJ.

Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. bfsa.egov.bg; Agri.bg; FB/Ilija Prodanow​

Fot:

 

Justyna Czupryniak
Autor Artykułu:Justyna Czupryniak
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
11. marzec 2026 14:00