Ceny tuczników w UE i na giełdzie VEZG
Z najnowszego raportu Meat Market Observatory z 18 lutego wynika, że średnia stawka w UE za tuczniki w kl. E utrzymuje się na poziomie to 1,48 euro/kg (6,24 zł/kg). Średnia cena prosiąt znów wzrosła do 48,3 euro/szt.
W Niemczech zapasy wieprzowiny w magazynach są najniższe od lat. W ciągu ostatnich trzech lat spadły po ponad 45 proc. Oprócz zmniejszonej dostępności wieprzowiny, szczególnie istotną rolę odgrywają wzrost kosztów magazynowania i energii. Eksperci spodziewają się znacznie wyższych wolumenów magazynowych w styczniu 2026 r. niż na koniec br. roku. Eksperci rynkowi przewidują, że w związku z nadchodzącym sezonem grillowym i istniejącymi nadwyżkami, zamrożone zostaną kolejne partie najczęściej spożywanych elementów.
W ubiegłym tygodniu na giełdzie niemieckiej rozpatrywano podwyżki i to właśnie nastąpiło. Co prawda wzrost nie był duży, bo jedynie o 5 centów do stawki na VEZG 1,5 euro/kg (6,32 zł/kg), to jednak spowodowało to również podwyżki na naszym rynku.
- Podaż trzody chlewnej nadal spada i coraz szybciej znajduje nabywców. W nadchodzącym tygodniu uboju można spodziewać się wyższych cen trzody chlewnej. Popyt na prosięta jest duży, a podaż ledwo wystarczająca. Oczekuje się dalszego wzrostu cen w tym tygodniu - podają eksperci VEZG.
Jakie ceny prosiąt krajowych i importowanych?
Ceny prosiąt ponownie rosną, trochę szybciej niestety niż ceny tuczników. Obecnie za krajowe prosięta w wadze 30 kg trzeba zapłacić od 290 do nawet 300 zł/szt. Importowane prosięta w wadze 30 kg można kupić od 290 do 330 zł/ szt.
Polska importuje prosięta głównie z Danii, Holandii, Łotwy i Niemiec. W ciągu 11 miesięcy ubiegłego roku zaimportowano w sumie 7,49 mln szt. prosiąt! To pokazuje silne uzależnienie od importu i problemy polskich producentów prosiąt.
- Bez zdecydowanych działań Polska w ciągu kilku lat może utracić zdolność do samodzielnej produkcji wieprzowiny. Rosnący import mięsa i prosiąt już dziś wypiera krajową produkcję, a kolejne gospodarstwa rezygnują z hodowli - zaznaczają rolnicy.
Sytuacją na rynku prosiąt i tuczników zainteresował się Ruch Młodych Farmerów, kierując do resortu rolnictwa szereg pytań.
- W 2025 roku do Polski sprowadzono około 7,5 miliona prosiąt i warchlaków, głównie z Danii. To liczba, która pokazuje skalę uzależnienia naszej produkcji od zagranicy i dramatyczny spadek krajowego pogłowia loch. Polska, która jeszcze kilkanaście lat temu była potęgą w produkcji trzody chlewnej, dziś staje się krajem importującym podstawowy materiał do produkcji. Jednocześnie z przekazanych informacji wynika, że główną formą wsparcia dla hodowców są dziś kredyty, pożyczki i instrumenty gwarancyjne. Rolnicy nie potrzebują jednak kolejnego zadłużenia. Rolnicy potrzebują opłacalności produkcji i stabilnych warunków funkcjonowania - zaznaczają rolnicy.
W grudniu ubiegłego roku do KE resort rolnictwa skierował pismo o dotyczące gwałtownego pogorszenia się warunków produkcji i warunków rynkowych w sektorze wieprzowiny i zwrócono się o uruchomienie nadzwyczajnej pomocy dla producentów świń. Rolnicy nadal czekają na odpowiedź i uważają, że obecnie należy opracować strategię dla odbudowy sektora trzody chlewnej, w której znajdą się takie elementy jak:
- program odbudowy pogłowia loch - dopłaty do loch i prosiąt
- wsparcie dochodów producentów trzody,
- stabilizacja rynku,
- długofalowa polityka bezpieczeństwa żywnościowego państwa
- stabilizacja rynku
- ograniczenie niekontrolowanego importu
Aktualne ceny tuczników (19.02.2026)
Na rynku pojawił się optymizm i większość ubojni podniosło stawki w WBC od 10 do 30 gr/kg i za żywiec od 20 do 50 gr/kg. Podaż nie zaspokaja popytu i zdecydowano się podnieść cenniki. Eksperci uważają, że to nie koniec i można się spodziewać dalszej poprawy sytuacji. Z naszej dzisiejszej sondy wynika, że stawki wahają się od 5,9 do 6,3 zł/kg za WBC. Za żywiec ubojnie płacą od 4,2 do 5 zł/kg.
Bartosz Czarniak, rzecznik POLSUS podkreśla, że na rynku obserwuje większe zainteresowanie zakładów zakupem tuczników. - Skupujący proponują stawki w okolicach 6,50-6,60 zł za tuszę w klasie E. Widać wyraźnie zapotrzebowanie zakładów na towar pochodzący z polskich gospodarstw, a wiązać to można z chęcią zaistnienia na otwartym rynku filipińskim. W ciągu tych 5 tygodni cena wzrosła o ponad 21%, czyli o ponad 1/5! Jaka czeka nas przyszłość? – obecnie nie widzę przeciwskazań nad dalszymi wzrostami cen. Nie będą one rosnąć w postępie geometrycznym, ale pozwolą one w cyklach zamkniętych na uzyskiwanie dodatniego bilansu finansowego w produkcji. Gorzej jest w cyklach opartych na zakupie warchlaka, których cena zakupu rośnie szybciej aniżeli ceny skupu tuczników…pytanie zasadne jest jedno - czy za 3 miesiące, kiedy one będą szły na sprzedaż do zakładów, cena będzie adekwatnie wyższa by móc zarobić? Myślę, że jest na to spora szansa - prognozuje Czarniak.
Wszystkie ceny z zakładów skupujących tuczniki znajdziesz TUTAJ.
