Na europejskim rynku bydła nadal przeważają obniżki, ale sytuacja coraz mocniej różni się w zależności od kraju, kategorii zwierząt i klasy umięśnienia. Oficjalne dane unijne pokazują dalszą korektę cen, natomiast świeższe notowanie z Niemiec przynosi pierwszy sygnał stabilizacji młodych byków.
Nie oznacza to jednak wyraźnej poprawy popytu na wołowinę. Ceny podtrzymuje przede wszystkim ograniczona liczba zwierząt oferowanych zakładom. W Polsce na razie trudno mówić o podobnym zatrzymaniu spadków.
Ceny bydła w UE ponownie spadły
Najnowszy raport Meat Market Observatory Komisji Europejskiej obejmuje okres od 6 do 12 lipca. Młode byki w wieku od 12 do 24 miesięcy kosztowały średnio 6,41 euro/kg w klasie R3 (-1,14%) oraz 6,17 euro/kg w klasie O3 (-0,78%).
Za krowy płacono około 6,65 euro/kg w klasie R3 (-0,06%) i 5,79 euro/kg w klasie O3 (-1,20%). Średnia cena jałówek wyniosła natomiast 6,85 euro/kg w klasie R3 (-0,52%) oraz 6,26 euro/kg w klasie O3 (-0,09%). Zmiany podane w nawiasach odnoszą się do poprzedniego tygodnia.
Dane pokazują, że spadki nie rozkładają się równomiernie. W przypadku krów wyraźna presja dotyczy przede wszystkim słabiej umięśnionych sztuk w klasie O, podczas gdy cena klasy R prawie się nie zmieniła. Relatywnie odporne pozostają także jałówki.
Opas krów brakowanych może dać 120 kg w 100 dni. Czy to się opłaca?
Dlaczego ceny spadają, skoro bydła jest mniej?
Obecnej sytuacji nie można tłumaczyć nadmiarem bydła w europejskich gospodarstwach. Lipcowy raport Komisji Europejskiej „Short-term outlook for EU agricultural markets in 2026” zakłada, że unijna produkcja wołowiny zmniejszy się w całym 2026 r. o 2,2%. Powodem jest strukturalne kurczenie się stada krów. Komisja prognozuje jednocześnie spadek eksportu wołowiny o 12%, eksportu żywego bydła o 18% oraz wzrost importu mięsa o 12%.
Według autorów raportu ograniczona podaż powinna nadal podtrzymywać stosunkowo wysokie ceny. Jednocześnie drogie mięso skłania część konsumentów do ograniczania zakupów wołowiny. To tłumaczy, dlaczego mniejsza produkcja nie chroni każdej kategorii bydła przed bieżącymi obniżkami.
Podobny obraz przedstawia analiza Banku Pekao. W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. masa ubojów bydła w UE była o 2% mniejsza niż rok wcześniej. Eksport wołowiny poza Unię spadł w tym czasie o 8%, do najniższego poziomu dla tego okresu od 2013 r. Jednocześnie import zwiększył się o 25%, w dużej mierze dzięki wyższym dostawom z Brazylii.
Mniej mięsa powstaje więc w unijnych zakładach, ale jednocześnie mniej opuszcza wspólny rynek, a więcej napływa na niego z państw trzecich. Kurcząca się produkcja nie musi w tej sytuacji automatycznie oznaczać braku wołowiny w handlu.
Najważniejszym krótkoterminowym problemem pozostaje sprzedaż drogiego mięsa. Zakład musi znaleźć odbiorców nie tylko na polędwicę, rostbef czy inne droższe elementy, ale także na przednie ćwierci, mięso do przetwórstwa i pozostałe części tuszy. Jeżeli część z nich sprzedaje się wolniej, spada wartość całego zwierzęcia z punktu widzenia ubojni.
Brazylijska wołowina napływa do UE szybciej
Brazylia ma duże znaczenie dla unijnego importu. Według informacji przywołanych przez Agriland odpowiada za około 1/4 wołowiny sprowadzanej do UE z państw trzecich. W 2025 r. dostarczyła na unijny rynek około 120 tys. ton mięsa, o 30% więcej niż rok wcześniej. W pierwszym kwartale 2026 r. wysyłki przekroczyły 47 tys. ton, wobec 26 tys. ton przed rokiem, co oznacza wzrost o około 80%.
Mercosur w wołowinie, Ukraina w zbożach. Z kim konkuruje Polska?
Nowsze dane RaboResearch, cytowane przez Agriland, wskazują, że w całej pierwszej połowie roku brazylijski eksport wołowiny do UE zwiększył się o 7%. Dostawy mają być obecnie przyspieszane przed 3 września 2026 r. Od tego dnia zaczynają obowiązywać unijne wymagania dotyczące stosowania i kontroli środków przeciwdrobnoustrojowych u zwierząt przeznaczonych do produkcji żywności. Brazylia nie znalazła się dotychczas na liście państw, które wykazały zgodność z tymi zasadami, choć zatwierdziła protokół certyfikacji bydła i zaostrza kontrole eksportowe, aby utrzymać dostęp do unijnego rynku mięsa:
Jeżeli brazylijskie władze nie przedstawią wystarczających gwarancji, import może zostać wstrzymany. Krótkoterminowo wcześniejsze zwiększenie dostaw może wzmacniać dostępność mięsa w UE. Późniejsze zawieszenie importu działałoby jednak w przeciwnym kierunku i mogłoby ponownie wesprzeć ceny, szczególnie w segmencie droższych elementów wołowych. Taki scenariusz uwzględnia także lipcowy raport Komisji Europejskiej.
W Niemczech byki stabilne, krowy nadal tanieją
Świeższy sygnał przynosi notowanie VEZG z 20 lipca. Cena młodych byków R pozostała na poziomie 6 euro/kg masy poubojowej, a byków O – 5,82 euro/kg.
Krowy ponownie potaniały natomiast o 25 centów/kg. Za klasę R płacono średnio 5,25 euro/kg, a za O – 5,15 euro/kg. Ceny jałówek prezentują się następujące: 6 euro/kg (klasa R) oraz 5,10 euro/kg (klasa O).
Jak wyjaśnia portal topagrar.com, stabilizacja byków wynika przede wszystkim z niewielkiej liczby zwierząt oferowanych zakładom. Część rolników jest zajęta pracami polowymi i odkłada sprzedaż. Popyt na mięso pozostaje jednocześnie umiarkowany.
Krowy tanieją mimo niezbyt dużej podaży, co potwierdza, że problem leży przede wszystkim po stronie sprzedaży mięsa. Nie jest to więc jeszcze sygnał wyraźnego odbicia całego niemieckiego rynku.
Irlandia nadal mocniejsza, ale podwyżki wyhamowują
Inaczej wygląda sytuacja w Irlandii, gdzie ograniczona liczba zwierząt pozwoliła jeszcze podnieść część ofert o 10 centów/kg. Za jałówki zakłady oferowały najczęściej 6,70-6,75 euro/kg, a za byki 6,60-6,70 euro/kg. W południowej części kraju część zakładów pozostawała jednak przy niższych stawkach – donosi Agriland.ie.
Przedstawiciele ubojni coraz częściej mówią o wyrównywaniu się rynku. Ceny krów były najwyżej stabilne, a zakłady, które tydzień wcześniej oferowały więcej, obniżały część stawek o 10 centów/kg. Susza ogranicza ponadto zasoby trawy. Gospodarstwa o dużej obsadzie mogą więc wcześniej kierować bydło do uboju, aby zmniejszyć zapotrzebowanie na paszę. Większa podaż ułatwiłaby zakładom zatrzymanie dalszych podwyżek.
Spadki widoczne także w Holandii, Austrii, Hiszpanii i we Włoszech
Presję na krowy potwierdzają kolejne rynki kontynentalne. Według Nieuwe Oogst w Holandii ceny obniżono 20 lipca o następne 10 centów/kg. Średnia stawka za krowę klasy O wyniosła 5,125 euro/kg WBC i była już o 18 proc. niższa niż podczas marcowego szczytu. Za krowy P oferowano od 4,10 do 4,70 euro/kg, natomiast za byki R od 5,65 do 6,15 euro/kg.
W Austrii byki, wolce i jałówki utrzymały ceny z poprzedniego tygodnia, ale krowy potaniały o 30 centów/kg. Podstawowa cena krowy klasy O spadła w Tyrolu do 4,70 euro/kg – podaje Rinderzucht Tirol eGen.
W Hiszpanii korekta objęła również młode bydło. Jak donosi portal Agronews Castilla y León, na giełdzie w Salamance sztuki o masie poniżej 350 kg potaniały o 0,45 euro/kg WBC, a cięższe o 0,30 euro/kg. Jednocześnie ceny pszenicy, jęczmienia i kukurydzy wzrosły po 7 euro/t, co oznacza dla producentów połączenie niższych cen bydła z droższymi paszami.
Obniżki rozszerzają się także na rynek włoski. Notowanie Izby Handlowej w Modenie z 20 lipca pokazało spadki cen cieląt, bydła do dalszego chowu, młodych byków, jałówek i krów. Potaniała również część świeżego mięsa wołowego, podczas gdy kukurydza i soja zdrożały.
Przykłady te pokazują, że obecna presja nie ogranicza się do jednego państwa. Najtrudniejsza pozostaje sytuacja krów, ale w części krajów obniżki obejmują już także młode byki i cielęta.
Ceny bydła według MRiRW
Kierunek widoczny na unijnym rynku potwierdzają również dane polskiego resortu rolnictwa. Raport ZSRiR obejmuje ten sam okres, czyli od 6 do 12 lipca:
- 24,26 zł/kg WBC za byki w wieku od 12 do 24 miesięcy, 12,93 zł/kg za wagę żywą;
- 24,98 zł/kg WBC za jałówki, 12,94 zł/kg za wagę żywą;
- 21,61 zł/kg WBC za krowy, 10,52 zł/kg za wagę żywą.
Wszystkie te ceny były niższe niż tydzień wcześniej. Największy spadek dotyczył tym razem byków, które potaniały średnio o 3,21%. Ceny jałówek obniżyły się o 2,56%, a krów o 2,05%.
Szczegółowe dane pokazują również, że we wszystkich trzech kategoriach mocniej traciły zwierzęta w klasie O niż w klasie R. Najbardziej było to widoczne przy bykach: cena klasy O spadła o 4,17%, podczas gdy klasy R o około 2%. Przy słabszym rynku zakłady wyraźniej różnicują więc stawki w zależności od umięśnienia zwierząt.
Jakie ceny bydła oferują ubojnie 21 lipca 2026 r.?
Dane resortu pokazują średnią z poprzedniego tygodnia, dlatego sprawdziliśmy również, jak wyglądają aktualne stawki w wybranych krajowych skupach. W sondzie uwzględniliśmy osiem punktów. Ceny nadal mocno różnią się między zakładami.
W porównaniu z sondą przeprowadzoną 14 lipca w badanych punktach nie odnotowaliśmy już stawki 25 zł/kg za byki klasy R. Najwyższa oferta wyniosła 24 zł/kg. Przedział cen jałówek R nie zmienił się, natomiast przy krowach zarówno dolna, jak i górna granica spadły o 50 gr/kg.
- Cena byków klasy R – od 21 do 24 zł/kg;
- cena jałówek klasy R – od 22,50 do 25,50 zł/kg;
- cena krów klasy R – od 20,50 do 22,50 zł/kg.
W klasie O za byki oferowano od 21 do 23 zł/kg, za jałówki od 22 do 24,50 zł/kg, a za krowy od 20 do 21,50 zł/kg.
W wadze żywej stawki wynosiły od 12 do 15 zł/kg za byki, od 10 do 14 zł/kg za jałówki oraz od 10 do 11 zł/kg za krowy. Odpowiedzi dotyczących żywca było mniej, dlatego te wartości należy traktować orientacyjnie.
Wszystkie stawki z poszczególnych punktów skupu znajdziesz TUTAJ.
Presja na ceny bydła jeszcze nie ustąpiła
Najnowsze informacje nie wskazują na załamanie całego rynku, ponieważ podaż bydła w UE nadal pozostaje ograniczona. Nie ma jednak również podstaw, aby mówić o wyraźnym odbiciu.
W Niemczech młode byki znalazły chwilowe podparcie dzięki małej liczbie zwierząt oferowanych zakładom. Irlandzki rynek nadal pozostaje mocniejszy, ale również tam kolejne podwyżki zaczynają wyhamowywać. W Holandii i Austrii nadal mocno tanieją krowy, natomiast w Hiszpanii i we Włoszech obniżki obejmują szerszą grupę zwierząt.
W Polsce oficjalne dane i sonda z 21 lipca nie pokazują jeszcze stabilizacji. Największa przecena w raporcie MRiRW objęła byki, a aktualny przedział ofert za krowy ponownie przesunął się w dół.
W kolejnych tygodniach kluczowe będzie to, czy ograniczona podaż żywca zdoła zrównoważyć słabszą sprzedaż wołowiny. Znaczenie będzie miała także dalsza skala importu oraz decyzja dotycząca dostaw brazylijskiego mięsa po 3 września.
