Na pierwszy plan wysuwają się premie kukurydziane, które w kilku mleczarniach wynoszą 15 gr/l. Jest to między innymi Mlekovita, President oraz Polmlek. Dodatek ten wypłacany jest jednorazowo, tylko w tym miesiącu, bazowa cena pozostaje bez zmian.
– Nawet taki miesięczny dodatkowy dochód jest dużym wsparciem dla gospodarstwa – mówią hodowcy.
Inne mleczarnie także dają premie
Hodowcy informują, że również mniejsze podmioty wypłacają producentom mleka premie kukurydziane w wysokości 10 gr (np. Mleko Łazorko, InterMilk) lub 5 gr (np. SM Gostyń).
W większości mleczarni premia wypłacana jest jednorazowo, tylko we wrześniu.
Warto podkreślić, że dane nie są oficjalnymi cennikami mleczarni. To zestawienie informacji przekazywanych przez rolników.
Będzie odbicie cen?
Z rozmów z hodowcami wynika, że niektóre mleczarnie poinformowały o podwyżkach dotyczących również cen bazowych. Mlekpol zapowiedział podwyżkę ok. 10 gr.
– Dostaliśmy całkiem dobrą informację ze Strzeleckiej Spółdzielni Producentów mleka, że we wrześniu możemy się spodziewać podwyżki za mleko – mówi hodowca z Wielkopolski.
Ważna jakość mleka!
Niektóre mleczarnie wprowadziły także premie jakościowe.
– Od jakiegoś czasu OSM Włoszczowa dopłaca ok. 6 groszy do litra mleka, jeśli w gospodarstwie komórki somatyczne utrzymują się poniżej 200 tys. – mówi producent mleka z województwa śląskiego.
Nie wszędzie podnoszą
Nie wszystkie mleczarnie jednak podniosły ceny, niektóre nadal trzymają bardzo niski poziom, a rolnicy obawiają się kolejnych miesięcy.
– Obecnie za litr mleka dostajemy 1,62 zł, jeśli taka cena będzie utrzymywała się przez dłuższy czas to nie ma mowy o jakichkolwiek nawet najmniejszych inwestycjach, to będzie raczej walka o przetrwanie – mówi dostawca z OSM Wieluń.
Powiew optymizmu?
Upalne lato spowodowało, że w wielu miejscach w Europie produkcja mleka spadła, co oznacza, że jest szansa na zwiększone zapotrzebowanie na biały surowiec i zarazem wzrost cen.
Jednocześnie jednak upały i susza spowodowały, że w wielu miejscach może brakować paszy lub będzie ona słaba jakościowo, trudno będzie więc precyzyjnie zbilansować dawki, by zapewnić odpowiednią energię do dużej produkcji mleka. Jeśli ktoś ma zapasy paszowe z poprzednich lat, jego produkcja na pewno będzie bardziej opłacalna. Dodatkowo wciąż rosnące koszty produkcji, paliwa, nawozów będą powodowały, że niewielki wzrost cen mleka w skupie może nie pozwolić zwiększyć rentowności gospodarstw mlecznych.
Miejmy jednak nadzieję, że rynek mleka faktycznie powoli zaczyna odbijać i jesień będzie dla producentów bardziej optymistyczna niż ostatnie miesiące.
Jeśli chcesz się podzielić cenami mleka w Twoim gospodarstwie prosimy o kontakt z działem top bydło.
