StoryEditor

Pszenica po 630 zł/t, koszty 900 zł/t. Rolnicy: do żniw nie wytrzymamy

Pszenica poniżej kosztów, warzywa bez zbytu, mleko na granicy opłacalności. Rolnicy alarmują, że bez wsparcia systemowego wiele gospodarstw nie przetrwa sezonu.

25.02.2026., 13:00h

Rolnictwo bez dochodu? Zboża, warzywa i mleko pod kreską

Podczas protestu 20 lutego we Wrocławiu, Adrian Wawrzyniak, rzecznik NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”,  zwrócił uwagę na problemy wszystkich sektorów produkcji rolnej. Alarmował: Dzisiaj nie ma branży w rolnictwie, która by przynosiła jakikolwiek dochód. Gdzie te ceny? Skąd te ceny? Sprzed 20 lat? A przecież nam wcale koszty nie spadają”.

Rolnicy obecni na proteście podkreślali, że realne koszty produkcji przewyższają przychody. Jeden z uczestników wyjaśniał, że wyprodukowanie pszenicy kosztuje około 800–900 zł/t, a cena skupu wynosi zaledwie 630 zł/t. O tym, jaka jest sytuacja na rynku zbóż i jakie są ceny skupu, opisaliśmy w artykule „Tania mąka naciska na ceny pszenicy”.

W zagłębiach warzywno-ziemniaczanych ceny produktów prosto z pola nie przekraczały 0,30 zł/kg, co spowodowało, że część warzyw nie została zebrana. Mniejsze gospodarstwa mleczne wskazywały, że ceny skupu oscylują w granicach 1,00–1,50 zł/l, a przejęcia mniejszych mleczarni przez większe firmy pogłębiają trudności lokalnych producentów.

„Jeśli nie siać zbóż, to co?” – rolnicy pytają o alternatywy

Rolnicy coraz częściej zastanawiają się także nad przyszłością produkcji. – Rolnicy się zastanawiają: dobrze, jeżeli nie będę siał zbóż, to co zasiać w zamian? – pytał o alternatywę Wawrzyniak.

Pojawiają się również obawy, że część gospodarstw może ograniczyć produkcję. – Czy nas dzisiaj sprowadzą do tego, żeby tak naprawdę Polskę zostawić ugorem? Żeby wziąć tylko po 2300 zł dopłaty za ugór i zostawić tę polską ziemię? – dodał.

Wawrzyniak podkreślał, że wysokie koszty produkcji zagrażają opłacalności całego europejskiego rolnictwa. Do tego wciąż niemal pełne magazyny zboża i warzyw nie gwarantują utrzymania gospodarstw, a brak perspektyw na rentowną produkcję w nadchodzącym sezonie jest teraz kluczowym problemem. Bez działań systemowych część gospodarstw może zniknąć, alarmował rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność" RI.

Rolnicy: „Trzeba wprowadzić tarczę antykryzysową” 

Wawrzyniak zaznaczał, że rolnicy oczekują konkretnych działań systemowych i finansowych, które pozwolą przetrwać trudny okres.

– Najlepsze są rozwiązania systemowe, których brakuje od lat. Ale my dzisiaj jesteśmy w takim kryzysie, że trzeba wprowadzić rekompensaty, trzeba wprowadzić tarczę antykryzysową – wyliczał.

Rzecznik wskazywał na potrzebę interwencji rynkowych, np. wyeksportowania nadwyżek zbóż i poprawy cen skupu: „Musimy kłaść nacisk, by wyeksportować tę nadwyżkę zbóż, którą mamy”.

Podkreślał też konieczność ograniczenia nadużyć w systemie dopłat, tak aby środki trafiały do rzeczywistych, czynnych gospodarstw.

– Mówmy o realnych działaniach i o realnej pomocy. I róbmy to szybko, bo do żniw gospodarstwa nie wytrzymają – alarmował Wawrzyniak.

image

J. K. Ardanowski komentuje ustawę o aktywnym rolniku: Kuriozum prawne, które uderzało w małe gospodarstwa

Nawozy, paliwo, materiał siewny – gdzie realna pomoc?

– Ta dopłata do paliwa, która była przez ministra zaproponowana kilkugroszowa, 5 czy 6 groszy, to jest tak naprawdę jakby rzucić rolnikom w twarz obelgę – Wawrzyniak krytycznie oceniał propozycje wsparcia dla rolników.

Zdaniem organizacji rolniczych potrzebne są rozwiązania, które realnie obniżą koszty produkcji – np. w przypadku nawozów, paliwa czy materiału siewnego.

Petycje rolników i dialog z władzami

Podczas manifestacji rolnicy przekazali petycje do wojewody i list otwarty do instytucji UE.

– Zostały przekazane dwie petycje. Złożyliśmy je bezpośrednio na ręce pana wicewojewody, który przyjął od nas te petycje – mówił Wawrzyniak.

Rzecznik podkreślał, że działania obejmują zarówno protesty, jak i rozmowy merytoryczne, mające na celu wypracowanie realnych rozwiązań dla gospodarstw.

Rolnicy zapowiadają kolejne akcje w obronie opłacalności

– Będziemy nadal protestować, dopóki nie osiągniemy swoich celów, nie osiągniemy pewnych postulatów. Nie usłyszymy też z ust ministra propozycji rozwiązania tych problemów – zapewniał Wawrzyniak.

Rolnicy zaznaczyli, że jeśli postulaty nie zostaną uwzględnione, akcje protestacyjne mogą być kontynuowane również w innych regionach kraju.

Oprac. Agnieszka Sawicka

Agnieszka Sawicka
Autor Artykułu:Agnieszka Sawicka
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
25. luty 2026 13:02