StoryEditor

Uprawa bezorkowa na ciężkiej glebie? Jak uniknąć błędów i strat plonu

Uproszczenia w uprawie są dziś bardzo popularne. Rezygnacja z pługa nie oznacza, że uprawa gleby będzie tańsza. Ma przewagę w innych aspektach, ale nie w każdych warunkach się sprawdzi.

Bez wątpienia uprawa bezorkowa (ekoschemat uproszczone systemy uprawy) sprawdzi się na lżejszej glebie, a w takich warunkach zależy nam na oszczędzaniu wody glebowej. Poza tym gruber nie spowoduje wyrzucenia na powierzchnię bielicy, jeśli mamy płytki profil glebowy. Spotkałem się jednak ze stwierdzeniem, że jeśli w takich warunkach głębiej się orze, to w wyoranej warstwie podornej gorzej kiełkują chwasty.

1 – zbyt duża wilgotność gleby

Uprawa bezorkowa sprawdzi się też oczywiście na ciężkiej glebie, z tym że tutaj dużą rolę odgrywają już warunki wilgotnościowe. Pamiętajmy, że uprawa bezorkowa nie zawsze oznacza stosowanie głęboko spulchniającego grubera, choć taki zabieg w płodozmianie powinien się pojawić (pamiętajmy, że szeroki płodozmian pozwala deklarować ekoschemat zróżnicowana struktura upraw). Najlepiej wykonywać go po płycej korzeniących się roślinach (tzn. wytwarzających główną masę korzeniową w 20–30 cm profilu), np. zbożach czy kukurydzy. Po rzepaku czy strączkowych nie jest zawsze konieczny.

image
pszenica po kukurydzy duża masa resztek
FOTO: Jacek Daleszyński

Gruber, podobnie jak pług, może zamazać glebę, kiedy ta jest zbyt wilgotna. Na styku element roboczy – gleba tworzą się wtedy zagęszczenia, których nie przerosną korzenie. Struktury nie poprawi tu żadna roślina, chociaż często możemy znaleźć informacje, ze niektóre gatunki, szczególnie międzyplonowe, poprawiają strukturę gleby. Mogą lepiej sobie radzić w bardziej zagęszczonej glebie, ale nie poprawią jej struktury. Tę naprawią w zasadzie tylko zabiegi uprawowe.

W uprawie uproszczonej, podobnie jak przy stosowaniu pługa, należy zwracać uwagę na zmianę głębokości pracy narzędzi. Jeśli uprawiać będziemy na tę samą głębokość, to wytworzymy podeszwę płużną. Do jej likwidacji, podobnie jak w systemie orkowym, trzeba zastosować najlepiej głębosz.

2 – zimna gleba

Cięższe gleby mają tendencję do późniejszego nagrzewania się. Zwykle utrzymują one więcej wody i to właśnie ona powoduje, że taka gleba później się nagrzewa. Dlatego też praktycy nie zalecają np. uprawy strip-till, kiedy gleba jest ciężka i zbyt wilgotna. Ważne to jest szczególnie dla gatunków ciepłolubnych, jak kukurydza czy soja, ale też np. buraki będą dłużej wschodzić w takich warunkach. Te wschody są dodatkowo spowalniane przez dociśniecie mokrej gleby np. kółkiem zagęszczającym w siewniku. Jeśli taka powierzchnia przeschnie, zaskorupi się i będzie stawiać dodatkowy opór kiełkującym nasionom. Kukurydza czy soja mogą sobie tu względnie dobrze jeszcze poradzić, ale delikatny kiełek buraka już niekoniecznie.

3 – kiepskie wymieszanie resztek

Uprawa uproszczona zwłaszcza w mniejszych gospodarstwach, dysponujących mniejszymi ciągnikami, realizowana jest nierzadko talerzówką lub gruberem podorywkowym. Mogą one w niedostateczny sposób wymieszać resztki na większą głębokość, bo maszyny te mają ograniczenia jeśli chodzi o głębokość pracy. Na pewno płycej wymieszane resztki chronią glebę przed erozją i parowaniem wody. Stanowią jednak barierę dla wchłaniania wody z intensywnych, coraz częstszych opadów, utrudniają siew, szczególnie siewnikami stopkowymi, zmniejszają skuteczność herbicydów doglebowych, opóźniają nagrzewanie się gleby oraz powodują, że duża masa resztek nie ma szansy zasilić próchnicy glebowej.

image
uprawa ścierniska mieszanie resztek po kukurydzy
FOTO: Jacek Daleszyński

4 – zbyt sucha gleba

Uprawa uproszczona zbyt suchej cięższej gleby może powodować tworzenie się brył. Jeśli nie zostaną one odpowiednio szybko rozbite i zaschną, będą generować problemy, m.in. utrudniony siew, gorsze działanie herbicydów – chwasty „schowane” za bryłami są bezpieczne, czy gorsze wymieszanie resztek pożniwnych. Ten ostatni element spotęguje opóźnienia w rozwoju roślin, co praktycznie zawsze oznacza spadek plonu.

Wsparcie w ekoschemacie

Bezorkowa uprawa jest jedna z praktyk wspieranych w ramach ekoschematów z Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. W ekoschemacie „Rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi”, praktyka „Uproszczone systemy uprawy” w 2025 roku oferowała wsparcie w wysokości 262,56 zł/ha. Wymogiem dla praktyki „Uproszczone systemy uprawy” jest prowadzenie na gruntach ornych uprawy roślin w formie uprawy konserwującej bezorkowej lub uprawy pasowej (strip – till), poprzez:

  • wykonywanie zabiegów uprawowych z odstąpieniem od uprawy płużnej w zespole uprawek pożniwnych i przedsiewnych,
  • pozostawienie na polu po zbiorze uprawy głównej, całości resztek pożniwnych w formie mulczu.

W kontekście pozostawienia na polu po zbiorze uprawy w plonie głównym całości resztek pożniwnych w formie mulczu, kryterium to zostanie również spełnione w przypadku częściowego wymieszania resztek pożniwnych z powierzchniową warstwą gleby. Ta interpretacja przepisów pozwala między innymi na zbiór słomy, co w pierwszym roku wdrażania ekoschematu budziło duże wątpliwości.

Praktyka dotycząca uproszczonych systemów uprawy cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem wśród rolników – w 2025 roku do płatności za jej realizację zgłoszono w skali kraju ponad 3,2 mln hektarów gruntów ornych – jest to najpopularniejsza praktyka wśród wszystkich realizowanych aktualnie ekoschematów.

Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

redaktor top agrar Polska, specjalista w zakresie uprawy roślin.

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
Grzegorz Ignaczewski
Autor Artykułu:Grzegorz Ignaczewski

redaktor „top agrar Polska”, ekonomista, specjalista w zakresie dopłat bezpośrednich, PROW i ekonomiki gospodarstw.

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
30. styczeń 2026 16:05